news     moratorium     dlaczego to robimy     ekspertyzy     galeria     kontakt     strona główna  

 


Tekst eksperta dendrologii dr Jacka Borowskiego, napisany na potrzeby tej kampanii.

 

Nasilające się w ostatnich miesiącach fakty związane ze skandaliczną "pielęgnacją" drzew skłoniły mnie do zajęcia w tej sprawie stanowiska. Poniżej przedstawiam argumenty przemawiające przeciw cięciu drzew:

  • Należy bezwzględnie podkreślić, że żadne drzewa nie wymagają cięć z punktu widzenia ich zdrowotności. Wyjątkiem mogą być cięcia dokonywane w szkółkach w celu uformowania korony drzewa. Są to zresztą zabiegi korzystne z punktu widzenia użytkownika (człowieka) kształtującego korony drzew dla swoich potrzeb. Nie muszą być korzystne z punktu widzenia fizjologii i rozwoju drzew, które mogą genetycznie mieć zakodowane inne kształty koron.

 

  • Mówienie o tzw. cięciach pielęgnacyjnych, szczególnie starych drzew, jest nieporozumieniem. Cięcia takie należy ograniczyć do wycinania wyłącznie gałęzi suchych i chorych.

 

  • Jedyne "uzasadnione" cięcie drzew ma miejsce wtedy, gdy zagrażają one zdrowiu lub mieniu ludzi, bądź w ewidentny sposób wchodzą w kolizję z infrastrukturą np. miejską.

 

  • Każda rana po usuniętej gałęzi, to wrota infekcji patogenów (głównie grzybów). Z reguły skutkuje ona skróceniem okresu życia drzew. Tak zwane zabezpieczanie ran środkami grzybobójczymi, jest fikcją i ma znaczenie jedynie kosmetyczne. Patogeny są powszechnie obecne i jeśli drzewo nie wytworzy skutecznych mechanizmów obronnych, to działający przez krótki z reguły czas fungicyd nie ochroni drzew przed infekcją - dowiodły tego prowadzone w ostatnim czasie badania.

 

  • Redukcja korony drzew dokonana w wyniku cięć skutkuje zmniejszeniem masy i powierzchni asymilacyjnej liści, co powoduje zasadnicze zaburzenia fizjologiczne spowodowane gwałtownym powstaniem różnic w wielkości części nadziemnej - korony i podziemnej - korzeni drzewa. Raptownie zmniejszona powierzchnia listowia ogranicza do minimum dopływ asymilatów do innych części drzewa, powoduje również wielkie zaburzenia w gospodarce wodnej poprzez ogromną zmianę wielkości transpiracji. Bardzo podobne zastrzeżenia dotyczą zmian w oddychaniu.

 

  • Radykalne cięcie drzew -"ogławianie", jest zabiegiem doprowadzającym do przyspieszonego zamierania drzew (najlepszym tego przykładem było zamieranie drzew w Alei Najświętszej Marii Panny w Częstochowie, znane mi za autopsji). Obok przedstawionych powyżej faktów wnikania patogenów w liczne i rozległe rany, oraz zachwiania proporcji pomiędzy częściami drzewa, zabieg taki ma inne wyjątkowo niekorzystne aspekty. W następnym roku wyrastają bardzo liczne pędy przybyszowe (odroślowe), co powoduje zachwianie gospodarki energetycznej: brak asymilatów potrzebnych do normalnego funkcjonowania innych części drzewa. Poprzez gwałtowne odsłonięcie dotychczas zacienionych części drzewa doprowadzamy do powstawania ran - oparzeń i kolejnych zaburzeń w transpiracji, oddychaniu i innych. Wyrastające pędy odroślowe (z ich przybyszowego charakteru) nie są związane z całą architekturą drzewa. Gałęzie przybyszowe będą się tym łatwiej rozłamywać. Zupełnie inaczej powiązane konstrukcyjnie są gałęzie i konary rosnące wraz z drzewem przez cały okres jego rozwoju. Ogławianie drzew doprowadza często do powstawania zaburzeń w statyce drzew, powiązane jest z najczęściej z podniesieniem lub bocznym przesunięciem ich środka ciężkości.

 

  • Jedną z podstawowych zasad, jeśli już usuwa się gałęzie, jest przycięcie ich tak, aby najbliższa gałąź, która ma przejąć rolę tej uciętej, miała minimum 1/3 jej średnicy. Ma to zapewnić dopływ asymilatów do uciętego fragmentu. Gałąź ta powinna również wyrastać w pożądanym kierunku. Patrząc na dokonywane ostatnio cięcia, nawet ta podstawowa zasada, nie jest przestrzegana.

 

  • Różne drzewa znoszą cięcie w odmienny sposób. Niektóre wyjątkowo nie tolerują takich zabiegów. W praktyce wszystkie drzewa cięte są niemal w ten sam sposób.

 

  • Cięcie najgorzej znoszą drzewa stare, ich zdolności regeneracyjne maleją z wiekiem, mimo to widać wiele starych drzew ciętych jest bardzo mocno.

 

Uważam, że cięcie drzew należy ograniczyć do minimum. Zawsze należy rozważyć, czy jest absolutnie konieczne.

Mam nadzieję, że przedstawione argumenty pozwolą choć w części zatrzymać proceder kaleczenia drzew, który w ostatnim czasie tak nasilił się na terenie całego kraju.

Wykładowca Drzewoznawstwa na Wydziale Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie,

dr inż. Jacek Borowski

Powrót do góry


dr Michał Buliński

Zieleń drzewiasta Gdyni
- propozycja programu poprawy obecnego stanu oraz
koncepcja kreowania jej perspektywicznego obrazu.

Przedstawione poniżej propozycje w części pokrywają się z realizowanymi już zadaniami służb miejskich odpowiedzialnych za zieleń Gdyni, w części zaś mogą wydawać się w obecnej dobie mało realne. Niezbędne jest jednak szerokie spojrzenie na kwestię zieleni drzewiastej w mieście, traktowanie jej jako stałego, ważnego składnika krajobrazu, wymagającego perspektywicznego planowania i ciągłej troski. Sprawą pilną jest zmiana podejścia do przycinania drzew, aby nie narastało zubażanie potencjału zieleni Gdyni, którego odtwarzanie będzie procesem żmudnym i długofalowym. Dla owocnej opieki nad zielenią drzewiastą miasta i jej korzystnym rozwojem niezbędne wydaje się podjęcie następujących działań:

 

  1. Inwentaryzacja zieleni drzewiastej, obejmująca całość terenów zurbanizowanych miasta, jako niezbędna podstawa do planowej gospodarki zielenią oraz opracowania koncepcji jej przyszłościowego ukształtowania. W inwentaryzacji należy uwzględnić: gatunek ewentualnie niższą jednostkę, zwłaszcza cenną odmianę, obwód pnia lub pierśnicę, wysokość, stan zdrowotny, obecność jemioły, lokalizację z uwzględnieniem warunków siedliskowych, uwagi odnośnie do ewentualnych, koniecznych zabiegów (cięcia, podpory, klamry, osłona, drenaż pod pniem), uwagi inne, np. o gniazdach, dziuplach, a także przewidywaną przyszłość okazu.

  2. Wykonanie dynamicznej "mapy zieleni drzewiastej miasta" w oparciu o ww. inwentaryzację, umożliwiającą przestrzenne ujęcie tego elementu miejskiego krajobrazu oraz stale aktualizowaną, zgodnie z zachodzącymi przemianami i realizacją kształtowania zieleni.

  3. Opracowanie projektowej koncepcji docelowego obrazu zieleni drzewiastej Gdyni, w porozumieniu z różnymi zainteresowanymi tym zagadnieniem jednostkami i po konsultacjach społecznych, z uwzględnieniem warunków klimatycznych, siedliskowych oraz potrzeb miasta, oczekiwań społecznych i lokalnych uwarunkowań poszczególnych rejonów Gdyni.

  4. W koncepcji docelowego obrazu zieleni drzewiastej miasta niezbędne jest uwzględnienie m.in.: - powiązania przestrzennego, w miarę możliwości, zieleni drzewiastej terenów zabudowanych z drzewostanami lasów miejskich; - ciągów widokowych, które mają być zachowane i dlatego na ich przebiegu trzeba dobrać zieleń odpowiednio niskiego wzrostu; - utworzenia w wybranych rejonach pasów zadrzewień osłabiających sztormowe wiatry; - planowanych inwestycji (np. przebudowy tras komunikacyjnych), aby już kształtować zieleń pod kątem projektowanych przemian krajobrazu.

  5. Opracowanie mapy docelowego, zaprojektowanego stanu zieleni drzewiastej terenów zurbanizowanych Gdyni, do którego będą dążyły prace przebudowujące i wzbogacające tę zieleń. Odrębną sygnaturą oznaczenie alei i okazów pomnikowych, drzew przeznaczonych na nieograniczony przez człowieka żywot, drzew do wymiany w bliższej lub dalszej perspektywie, miejsc do koniecznych nasadzeń (okazami wysokimi, średnimi lub niskimi).

  6. Przygotowanie programu krótkoterminowego i długoterminowego działań zmierzających do realizacji projektu stworzenia optymalnego stanu zieleni drzewiastej miasta. Opracowanie szczegółowe dla poszczególnych dzielnic i ich części, z uwzględnieniem wykonanej inwentaryzacji oraz planu perspektywicznego, a także wszelkich uwarunkowań prawnych, społecznych (w tym poszanowania odczuć społeczeństwa) oraz dynamiki rozwijającego się miasta. Program musi uwzględniać przede wszystkim następujące zagadnienia: - ochrona, - nasadzenia, - pielęgnacja, - wycinka.

  7. W planie pielęgnacji trzeba uwzględnić konieczne zabiegi: - zabezpieczenia młodych okazów przed zniszczeniem, - ochrony przed samochodami i zadeptywaniem ziemi wokół pnia, - zabezpieczenia warunków korzystnego nawodnienia, - zabezpieczenia przed innymi zagrożeniami, - ewentualne cięcia (z podziałem okazów na podlegające zabiegom przycinania: regularnie, sporadycznie, awaryjnie, nie podlegające im w ogóle).

  8. Wstrzymanie w ogóle drastycznego przycinania drzew oraz ograniczenie poważniejszych cięć, które powinny być konsultowane z ekspertem spoza firmy wykonującej prace. Cięcia powinny być generalnie ograniczone do konarów i gałęzi jedynie suchych i wyraźnie zagrażających bezpieczeństwu ludzi. Poważnego ograniczenia wymaga też usuwanie jemioły występującej na drzewach. Drzewa całkowicie obumarłe mogą być bez ograniczeń ścięte (oprócz pomników przyrody, gdzie można wstrzymać się z wycinką, jeżeli drzewo nie zagraża bezpieczeństwu ludzi).

  9. Przy zgłoszeniach od mieszkańców potrzeby usunięcia drzewa lub poważniejszego przycięcia, konieczne jest zasięgnięcie opinii niezależnego eksperta oraz opinii mieszkańców, innych niż zgłaszający, ewentualnie zainteresowanych danym przypadkiem służb (np. komunikacji).

  10. Opracowanie procedury odbioru prac pielęgnacyjnych przy zieleni drzewiastej miasta, polegających na przycinaniu, aby nie dochodziło do przekraczania założonych ograniczeń.

  11. Podjęcie uchwał obejmujących ochroną pomnikową wszystkie cenne aleje, grupy drzew oraz pojedyncze okazy drzew i krzewów Gdyni, wykazanych w inwentaryzacji zieleni drzewiastej miasta oraz zgłaszanych przez mieszkańców lub instytucje. Okazy powinny być typowane nie tylko w oparciu o pomnikowe rozmiary i zasłużony wiek, ale także inne względy, jak m.in. historyczne, krajobrazowe, okazy rzadkich odmian.

  12. Zorganizowanie, drogą np. konkursu lub poprzez akcję propagandową w najbliżej położonej instytucji (szkoła, zakład pracy) lub domu mieszkalnym, stałych opiekunów dla poszczególnych pomników przyrody. Ich zadaniem byłoby śledzenie stanu okazów, zgłaszanie wszelkich zagrożeń i problemów, ewentualnie organizowanie środków na pielęgnację ochronną okazów oraz ich ubezpieczenie (por. punkt 19).

  13. Podjęcie stałego cyklu edukacyjno-propagandowego promującego wartość zieleni drzewiastej miasta wśród różnych grup wiekowych mieszkańców Gdyni (program dla szkół, dla zakładów pracy, dla dorosłych). Konkursy np. na opiekę nad drzewami w pobliżu domu, szkoły, zakładu pracy. Konkursy dla dzieci np. "Drzewo koło mojego domu (szkoły)", cykle zajęć kameralnych i plenerowych "Poznajemy drzewa i krzewy naszego miasta". Konkurs np. fotograficzny na portrety drzew Gdyni, z możliwością wyeksponowania prac na wystawie lub na stałe w Urzędzie Miasta. Włączenie do akcji prasy, np. cykle artykułów o drzewach. Konkurs na album - historie drzew od ich posadzenia w mieście przez kolejne lata życia, z obserwacjami przemian w ciągu sezonu wegetacyjnego oraz uwzględnieniem organizmów na nim bytujących (np. gniazdujące ptaki).

  14. Zainicjowanie akcji fundowania drzew (alei) w mieście przez instytucje oraz osoby prywatne (sposób stosowany w szeregu miastach w Europie) oraz utrzymywania ich (pielęgnacji - nie mylić z przycinaniem). Uhonorowanie darczyńców tabliczkami lub (oraz) wpisem do kroniki miasta.

  15. Opracowanie zabezpieczeń dla nowo nasadzanych drzew - przed łamaniem, wysychaniem, uszkadzaniem przez parkujące samochody lub wydeptywaniem ziemi wokół pnia. Zabezpieczenia powinny dawać możliwość zastosowania ich po niezbędnym czasie eksploatacji na kolejnych dosadzanych w mieście okazach.

  16. Rozpatrzenie możliwości wykorzystania w nasadzeniach materiału znajdującego się w dawnych szkółkach drzew i krzewów w Kolibkach. Dotyczy to oczywiście jedynie okazów gatunków, które będą spełniały założenia przyjęte dla projektowanej zieleni miasta.

  17. Podjęcie starań, przy konieczności usuwania drzew żywych, przeszkadzających w inwestycjach, o przesadzanie ich, jeżeli pozwala na to wiek okazów i możliwości techniczne. Miejsca nasadzenia muszą być dobrane zgodnie z założeniami planu rozwoju perspektywicznego zieleni miasta.

  18. Inwentaryzacja terenów aktualnie niezagospodarowanych, na których spontanicznie rozwija się podrost samosiejek drzew i krzewów. Za kilka lat powstałe zadrzewienia mogą stanowić problem, zmuszając do drastycznej interwencji. Konieczne jest ustalenie możliwości prawnych ingerowania na takich parcelach (grunty firm, działki prywatne), zakresu działań wobec rozwijającej się samoistnie zieleni i kto ma ponosić koszty prowadzonych tam prac.

  19. Rozpatrzenie możliwości ubezpieczenia drzew (zwłaszcza starszych, pomnikowych), na wypadek zdarzeń losowych ze szkodą dla ludzi i środków materialnych (domy, samochody). Środki na ubezpieczenie mogłyby pochodzić ze zbiórek społecznych - od firm lub grup ludzi opiekujących się danym pomnikiem.

Uwaga: odrębnego programu ochrony i zagospodarowania wymagają lasy komunalne Gdyni, aby w lepszy sposób spełniały rolę rekreacyjną dla mieszkańców i gości miasta. To zadanie może być kolejnym punktem współpracy władz i samorządu miasta Gdyni z Polskim Klubem Ekologicznym.

dr Michał Buliński, botanik


Powrót do góry


dr Janusz Korbel

NATURA - KULTURA - ... CHOROBA

 projektowanie przeciw naturze musi być zastąpione projektowaniem z naturą

 

 

Architektura jest sztuką kształtowania przestrzeni. Przestrzeń wokół nas była już jednak ukształtowana, zanim w ostatniej sekundzie zegara ewolucji pojawił się na Ziemi Homo sapiens. Ukształtowały ją te same siły ewolucji, które ukształtowały nas - ludzi.

Kiedy rozpoczęła się ewolucja kulturowa, człowiek zaczął świadomie zmieniać otoczenie. W cywilizacji zachodniej przez długi okres czasu kultura, chociaż zawsze wywodziła się z natury, była w opozycji do niej. Panowanie nad naturą uważano za oznakę postępu. Architektura i urbanistyka zaprowadzały sztuczny, ludzki porządek przestrzenny aż do traktowania miasta i domu jako maszyn do mieszkania.

W XIX wieku, obok bezdusznego modernizmu, zaczęły się pojawiać idee naśladowania przyrody i powrotu do "utraconego raju". Przejawiały się one w próbach naśladowania przyrody i włączania jej w dzieła człowieka. Idea miast-ogrodów z końca XIX wieku była reakcją na zagubienie człowieka i choroby cywilizacyjne miast przemysłowych, na życie w środowisku sztucznym, wysoce przekształconym. Zrozumiano, że do miast trzeba zaprosić drzewa. Sadzono je wzdłuż ulic, na placach, skwerach i w parkach. Drzewo symbolizowało wolność przyrody, jego naturalny pokrój sprowadzał uspokojenie i poczucie harmonii.

We współczesnej nauce architektury i urbanistyki pojawiły się nowe dziedziny: architektura krajobrazu i architektura zieleni. Badania socjologów i psychologów dostarczyły argumentów, że dla dobrego samopoczucia i zdrowia psychicznego człowiek potrzebuje przebywania w otoczeniu harmonijnym, z elementami przyrody podobnymi do ich form naturalnych. Ekopsycholodzy (nurt w psychologii rozwinięty w połowie lat 70. XX w. przez prof. Theodore Roszaka i in) wykazali, że okaleczone formy przyrody powodują objawy choroby u wielu osób. W wielu miastach europejskich pozostawia się nawet niewielkie obszary z nienaruszaną zielenią.

Podstawową zasadą projektowania przestrzeni architektonicznej jest uwzględnianie sylwety obiektów budowlanych i zieleni w ich naturalnych formach. Częste w Polsce okaleczanie drzew i zmiana ich naturalnego pokroju (ogławianie lip, klonów, kasztanowców, przycinanie topoli itp.) jest niczym innym jak pogwałceniem podstawowych zasad projektowania i architektury krajobrazu. Zdeformowane drzewa, poza ogławianymi od czasów dawnych wierzbami, świadczą nie tylko o braku kultury i wiedzy, ale powodują degradację wartości sylwety wnętrz urbanistycznych lub kompozycji przestrzennej. Jeśli jakieś drzewo nie nadaje się z istotnych powodów do układu – powinno być wycięte, a nie kaleczone i deformowane do roli karła.

W historii ogrodów mieliśmy okres tzw. ogrodów geometrycznych, kiedy drzewom i krzewom nadawano kształty kul, stożków, sześcianów. Było to jednak świadome formowanie w ramach większej, sztucznej kompozycji ogrodowej. Nawet wówczas jednak nikt by się nie odważył po prostu ściąć w połowie drzewo, żeby nie rzucało cienia na elewację pałacu czy z podobnego powodu, bo uznano by to za przejaw barbarzyństwa. Te geometryczne formy ogrodowe występowały w otoczeniu rezydencji silnie antropocentrycznych i despotycznych ośrodków władzy. Reakcją na nie było rozwinięcie się ogrodów krajobrazowych, zwanych też angielskimi, gdzie starano się naśladować harmonię przyrody. W Polsce Izabela Czartoryska napisała w 1805 roku dzieło "O sposobie zakładania ogrodów", w którym opisuje rolę drzew o naturalnym pokroju i jak należy je sytuować, by spełniały ważną rolę w harmonijnej kompozycji. Czy 200 lat później mamy dawać świadectwo wtórnego analfabetyzmu? Doczekaliśmy się czasów, kiedy pozbawiony wiedzy, zasad kompozycji i poczucia estetyki urzędnik lub pracownik zakładu pilarskiego decydują o kształcie naszego otoczenia, rżnąc według swojego widzimisię, nadając krajobrazowi formy, które w jakiejkolwiek szkole projektowania musiałyby zdyskwalifikować ucznia.

 

dr inż. arch. Andrzej Janusz Korbel

 

Powrót do góry

Warszawa, maj, 2004
dr inż. Halina Barbara Szczepanowska
Instytut Gospodarki Przestrzennej i Mieszkalnictwa
Warszawa

ZADRZEWIENIA DRÓG I ULIC, A WYPADKI

Według danych Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Poznaniu w latach 2001-2002 doszło do 229 wypadków spowodowanych najechaniem na drzewo, w których zginęły 44 osoby, a 328 osób zostało rannych. Stanowi to 17,8% ogólnej liczby wypadków drogowych w województwie i 17% ogólnej liczby zabitych w tych wypadkach. Te niepokojące liczby są podstawą do podejmowania inicjatyw ustawodawczych zmierzających do rozpoczęcia akcji wycinania drzew rosnących przy drogach (dane wg Radnych Sejmiku Woj. Wielkopolskiego, 2003).

Problem zagrożenia ruchu drogowego przez drzewa rosnące na poboczach dróg i ulic dotyczy nie tylko Polski, ale jest przedmiotem dyskusji w krajach UE, w tym również w Niemczech, gdzie według H. Breloer (2001), inicjatorem nagłośnienia tego problemu są na ogół firmy ubezpieczeniowe. Firmy te wskazując na obecność drzew przydrożnych jako główną, (a czasem nawet wyłączną) przyczynę wypadków na drogach, przesuwają ciężar odpowiedzialności na państwo, które przez "sadzenie drzew przy drogach staje się potencjalnym sprawcą wypadków, a tym samym powinno ponosić koszty odszkodowań". W związku z tym firmy te sugerują konieczność wycinania drzew przy drogach i zaniechania ich sadzenia.

Według wymienionej autorki, firmy ubezpieczeniowe, chcąc uniknąć wypłat odszkodowań posunęły się w Niemczech nie tylko do zawyżania danych statystycznych, ale również wpływały na sporządzanie jednostronnych (tendencyjnych) ekspertyz wskazujących na poważne zagrożenie bezpieczeństwa kierowców ze strony drzew. Wnioskowały również o uchwalenie nowych norm prawnych dotyczących obsadzania dróg. Z firmami ubezpieczeniowymi współdziałał Instytut Badania Ruchu Drogowego (Forshungsgesellschaft für Strassen-und Verkehrswesen - FGSV), który opracował wytyczne w sprawie "Ochrony przed wypadkami spowodowanymi przez drzewa" (Richtlinien zum Schutz van Baumfällen (RSB)",1999, sporządzone na podstawie ekspertyzy pt.: "Wypadki spowodowane przez drzewa" ("Baum-Unfälle"), opracowanej przez V. Meewes'a w 1995 roku.

W związku z szerokimi protestami środowiska zawodowego, specjaliści w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego stwierdzili fałszowanie danych statystycznych w przedstawionych materiałach i ocenili, że to nie drzewa, "ale jadący z nadmierną szybkością i często pijani kierowcy są głównymi sprawcami wypadków drogowych".

Jednakże firmy ubezpieczeniowe w dalszym ciągu broniły swoich ustaleń, chcąc przerzucić na państwo pokrywanie odszkodowań za wypadki. Aby zyskać poparcie społeczeństwa, Związek Główny Niemieckich Firm Ubezpieczeniowych zlecił drugą ekspertyzę prof. dr. Geritt'owi Manssen'owi z Uniwersytetu w Regensburg, która była negatywna dla drzew. Jej wyniki ukazały się we "Frankfurter Rundschau" w dn. 21.03.2001 w artykule pt. "Śmierć na drzewie" ("Der Tod am Baum"). Podobnie wypowiadali się inni specjaliści i prawnicy sugerując usuwanie drzew przyulicznych i wskazując na możliwość występowania kierowców o odszkodowania do urzędów państwowych w przypadku zderzenia z drzewami.

Jednakże sądy niemieckie nie potwierdzały roszczeń o odszkodowania w sytuacji zderzenia z drzewem, jeżeli był zachowany obowiązujący "profil przestrzenny drogi". Przykładem są poniżej cytowane opinie, jak np. Sądu Okręgowego w Dreźnie, który w ramach wyroku z dnia 2.10.1996, dotyczącego przypadku, kiedy był zachowany "profil przestrzenny drogi"; stwierdził: "Senat wyraźnie wskazuje na fakt, że przy zachowaniu "profilu przestrzennego drogi" nie jest wymagane ścinanie drzew wzdłuż dróg krajowych". Podobnie, Sąd Okręgowy w Hamm orzekł: "Zgodnie z ogólną opinią publiczną ukształtowaną w ostatnich latach, istnieje zainteresowanie utrzymaniem zasobów zadrzewienia poboczy dróg publicznych, zarówno ze wzglądów ekologicznych, jak i z chęci zachowania istniejących drzew ". I dalej, jak stwierdza H. Breloer (2001), bardzo liczne wyroki sądowe stanowią zaprzeczenie niekorzystnej dla drzew ekspertyzy sporządzonej prof. dr. Manssena. Wśród zapisów orzeczeń sądów dotyczących spraw o roszczenia powypadkowe przy kolizji z drzewami, znajdują się następujące: "Kto najeżdża na drzewo narusza przepisy ruchu drogowego. W tym przypadku sprawca nie ma prawa do dochodzenia odszkodowania". Orzeczono również, że "drzewa nie są niebezpiecznymi przedmiotami w sensie prawnym".

W związku z problemem drzew przy drogach, zostało opracowane w Niemczech Studium Dyrektora Policji, w którym stwierdzono, iż zieleń przydrożna stanowi element zwiększenia bezpieczeństwa ruchu drogowego. Zieleń przydrożna, w rozumieniu wymienionych ustaleń policyjnych, obejmuje drzewa i krzewy znajdujące się w obszarach tzw. "ruchu drogowego" i stanowi czynnik pozytywnego oddziaływania psychologicznego, które zwiększa bezpieczeństwo kierowców. Związek Głównych Firm Ubezpieczeniowych (GDV) i FGSV w Niemczech został wezwany do zapoznania się z wynikami studiów przeprowadzonych przez policję i do przestrzegania zawartych tam ustaleń.

Według danych z literatury niemieckiej (Balder i in., 1997), drzewa znajdujące się nawet bardzo blisko jezdni (oś pnia drzewa ok. 50 cm od krawężnika) nie są tam wycinane, ale dla zwiększenia bezpieczeństwa dla kierowców, pnie tych drzew są wyposażanie w namalowane odblaskowe pasy szer. 80 cm, umieszczone na wysokości 60 cm od poziomu jezdni. "Profil przestrzenny drogi" jest wyznaczony skrajnią o szer. 50 cm poprowadzoną na wysokości 4,0 m (+50 cm) oraz bocznym ograniczeniem przestrzeni jezdni wyznaczanym prostopadle do spadku poprzecznego jezdni. Jeżeli pień drzew jest pochylony w kierunku jezdni, jest on wyposażony w dodatkową odblaskową opaskę szer. 40 cm, umieszczoną na wysokości 3,0 m od poziomu górnej powierzchni krawężnika drogowego, Są ulice, gdzie drzewa nie spełniają wymaganych "profili przestrzennych drogi". W takim przypadku drzewa nie są one usuwane, ale umieszcza się odpowiednie tablice ostrzegawcze, ograniczające ruch wysokich pojazdów na tych ulicach.

Dla nowo sadzonych drzew przy ulicach w Berlinie, normy niemieckie ustalają 80 cm jako minimalna dopuszczalna odległość od krawężnika do osi pnia drzewa. Natomiast normy amerykańskie przyjmują ok. 90 cm (3 stopy) jako normatywną minimalną odległość od krawężnika do miejsca sadzenia drzew ulicznych.
Należy dodać, iż drzewa wzdłuż ciągów komunikacyjnych mają duże znaczenie klimatyczne i estetyczne. Otoczenie dróg i ulic stanowi wizytówkę kraju, jego kultury i poziomu cywilizacyjnego. W związku z tym wartość drzew przy ulicach i drogach systematycznie wzrasta. Np. przeciętne drzewo uliczne w Berlinie zostało oszacowane na kwotę 15 000 DM (obecnie ok. 7 500 EURO), a wszystkie drzewa uliczne w tym mieście na kwotę około 6 md DM (wg danych z 1994 roku) (Balder, 1997). Poszczególne kraje wydają cały szereg aktów prawnych chroniących drzewa i zapewniających prawidłową gospodarkę drzewostanem, a także opracowują lokalne metody wyceny drzew.

Wartość drzew (i innych elementów środowiska) jest wliczana we analiz kosztów-korzyści przy podejmowaniu decyzji gospodarczych w oparciu o strategię zrównoważonego rozwoju. Określenie wartości drzew zapobiega również zatrudniania osób niefachowych do prac pielęgnacyjnych przy drzewach, gdyż np. za wadliwe przycinanie drzew (np. ogławianie) są zasądzane kary pieniężne, w niektórych krajach np. w Wielkiej Brytanii sięgające nawet do 2500 funtów angielskich (Szczepanowska i in., 2001).

Ocena sytuacji w Polsce

W Polsce obserwuje się duże zaniedbania w gospodarce drzewostanem, zamieranie drzew oraz ich masowe ubytki spowodowane różnymi przyczynami. Według badań Instytutu Gospodarki Przestrzennej i Mieszkalnictwa, tylko w latach 1995-97 z powierzchni 77 miast i gmin różnej wielkości zostało usuniętych około 70 tysięcy drzew, głównie w związku z zamieraniem drzew na skutek używania soli do odśnieżania ulic, a także w wyniku usuwania drzew przy modernizacji dróg. Zamieranie i usuwanie drzew przy drogach i ulicach jest tak rozległe, że jak wynika z oceny dendrologów, grozi nam "oddrzewienie" kraju. Szczególnie szkodliwe jest widoczne w wielu miejscach okaleczanie drzew przy drogach i ulicach przez nieprawidłowe przycinanie, a zwłaszcza ich całkowite ogławianie, co powoduje straszliwe oszpecanie rodzimego krajobrazu oraz skazuje na uschnięcie dużej liczby drzew po takich "zabiegach". Działania takie są wynikiem m.in. braku w Polsce opracowanych standardów gospodarowania drzewami "nie stanowiącymi lasu" w aspektach ich ochrony, również prawidłowego przycinania, wymiany i strategii wieloletniej pielęgnacji..

Niepokój wzbudza również wprowadzony Art. 21. ust. l i 2 Ustawy z 10 kwietnia 2003 roku o szczegółowych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg krajowych (Dz. U. Nr 80, póz 721) znoszący a priori, przy decyzjach o lokalizacji drogi, przepisy o ochronie gruntów rolnych i leśnych oraz przepisy o ochronie przyrody w zakresie uzyskiwania zezwoleń na usuwanie drzew i opłat z tym związanych. Może to spowodować tragiczną dewastację krajobrazu w otoczeniu autostrad i dróg szybkiego ruchu oraz dojazdowych dróg lokalnych do nowych ciągów komunikacyjnych.

Jeżeli do opisanej wyżej sytuacji zaniedbań i strat w drzewostanie Polski, dojdzie rozpoczęcie masowych akcji wycinania drzew przy drogach, kraj nasz w coraz większym stopniu będzie tracił kulturową i przyrodniczą atrakcyjność, która i tak została drastycznie zubożona przez wiele nieprzemyślanych dotychczasowych decyzji lokalizacyjnych.

Analizując sprawy relacji między drzewami i bezpieczeństwem na drogach, można na wstępie zacytowane podane przez H. Breloer (2001), stwierdzenie fachowców od bezpieczeństwa ruchu drogowego w Niemczech, że "nie drzewa wskakują na drogą i powodują wypadki, a jest odwrotnie".
Nikt nie zaprzeczy, że duża liczba zabitych i kalek z powodu wypadków na drogach stanowi wielką narodową tragedię. Równocześnie jednak trzeba stwierdzić, że problem może być efektywnie rozwiązany tylko wtedy, gdy przeprowadzi się szczegółową i kompleksowa analizę przyczyn, a nie tylko skutków.

Podobnie jak w Niemczech, w Polsce również bezpośrednie przyczyny wypadków drogowych to zbyt duża prędkość i jazda po pijanemu. Nakłada się na to tragiczny stan dróg polskich, niedostosowanych do ciężkich, wysokich i długich "tirów", które często jeżdżąc grupami, powodują sytuacje potencjalnego zagrożenia życia kierowcy samochodu wyprzedzające te pojazdy na wąskich, dwukierunkowych polskich drogach. Ciężkie kontenerowce spowodowały głębokie koleiny w nawierzchniach dróg, co również może spowodować "wybicie" szybko jadącego samochodu z pasa drogowego i spowodować zderzenie z innym pojazdem lub jakimkolwiek przedmiotem na poboczu drogi, z rampą mostu lub wiaduktu, z budynkiem lub z drzewem. Niektóre kraje przeładowują kontenery na pociągi towarowe, unikając wielu komplikacji, zagrożenia środowiska i możliwości zwiększenia wypadków.
Obecność tak dużej ilości ciężarówek na polskich drogach bez rozbudowania autostrad mających wydzielone pasma dla ruchu ciężarowego, jak to ma miejsce w krajach UE, jest decyzją powodującą wielokierunkowe negatywne skutki, w tym bezpośrednie zagrożenia dla kierowców samochodów osobowych.

Podkreślić również należy, fatalny stan oznaczeń rozgraniczenia jezdni i pobocza na większości dróg polskich. Brak wyraźnie wyznaczonej linii rozgraniczającej między różnego rodzaju nawierzchniami drogi i pobocza stanowi potencjalną przyczynę wypadków, w tym również najechania na rosnące na poboczu drzewa. Ponadto, udział na drogach brawurowych młodocianych kierowców, często wątpliwie przeszkolonych (przypadki korupcji), stanowi wśród wyżej wymienionych przyczyn, również potencjalne zagrożenie, co uwidoczniają statystyki wypadków. Dochodzi do tego zły stan pojazdów, z których wiele są "składakami" z importowanych samochodów po wypadkach.

Usunięcie drzew przy drogach, jako wyłącznych sprawców wypadków drogowych, nie doprowadzi do poprawy sytuacji. Dopiero podjęcie, kompleksowych, systemowych działań może wpłynąć na zmniejszenie wypadków. To, że bezpośrednie przyczyny wypadków są inne, niż drzewa, potwierdzają opinie zagraniczne, oparte na wielokierunkowych analizach przyczyn.
Ponadto, w argumentach za usuwaniem drzew przy drogach, nie bierze się pod uwagę pozytywnych korzyści, jakie wnosi prawidłowo zagospodarowany krajobraz w otoczeniu arterii komunikacyjnych, uwzględniający psychologię percepcji osób prowadzących pojazdy (np. ostrzegające akcenty roślinne, zmiana kolorystyki obsadzeń, prześwity widokowe, maskowanie negatywnych, depresyjnych fragmentów itp.). Czynniki te powodują zmniejszenie wypadków, a drzewa mają duży udział w uzyskiwaniu omawianych efektów.

Oczywiście, nie można negować, że są miejsca przy drogach, gdzie drzewa mogą stanowić zagrożenie ze względu na ich stan zdrowotny czy lokalizację. W takich przypadkach bezpieczeństwo ludzi stanowi priorytet i takie drzewa powinny być usunięte lub wymienione na podstawie fachowej ekspertyzy dotyczącej określonego przypadku, a nie uchwały pozwalającej na akcje masowego wycinanie drzew. Ekspertyza dotycząca danego miejsca obejmowałaby również wskazanie właściwych odległości dla nowo posadzonych drzew, jeżeli lokalizacja istniejącego drzewa stanowiła potencjalne zagrożenie. Należy przy tym zdawać sobie sprawę, że ogołocenie poboczy drogowych z drzew wiąże się z różnymi dodatkowymi następstwami w zakresie daleko idących zmian klimatycznych i glebowych na terenach otaczających, w tym zmian stosunków wodnych, zmian rozmieszczenia nasypów śniegowych, j, kierunków wiatrów itp., a także z ogołoceniem krajobrazu.

Wnioski końcowe:

 

Jak wynika z przeprowadzonej analizy, nie do przyjęcia jest zalecenie masowej wycinki drzew rosnących przy drogach, jako wyłącznej przyczyny wypadków. Zwiększenia bezpieczeństwa jazdy może być uzyskane jedynie po podjęciu kompleksowych działań dotyczących wszystkich, wymienionych wyżej, przyczyn wypadków, w tym również oceny stanu drzew rosnących wzdłuż dróg, w zakresie eliminowania miejsc stanowiących zagrożenie i wprowadzenie na to miejsce prawidłowego zagospodarowania poboczy roślinnością przy uwzględnieniu wymogów bezpieczeństwa ruchu.

Drzewa wzdłuż dróg stanowią jeden z istotnych elementów krajobrazu lokalnego i mają duże znaczenie dla podkreślenia walorów turystycznych okolicy, co wiąże się z zasadami ochrony, gospodarowania i planowania krajobrazu ustalonymi w Konwencji Krajobrazowej Europy. Jednakże sytuacja, jaka ma miejsce w Polsce w zakresie drzew przy drogach jest alarmistyczna. Na naszych oczach odbywa się eutanazja drzew ulicznych i drogowych przez ich drastyczne ogławianie! Wg opinii ekspertów zagranicznych ogławiane drzewa są bezwartościowe, a nawet jeżeli udaje im się częściowo odbudować korony wartość ich nie przekracza 20% w stosunku do wartości prawidłowo rozwiniętego drzewa.

Niezbędne zatem jest opracowania wieloletniej i wielokierunkowej strategii zagospodarowania roślinnością otoczenia systemu komunikacyjnego kraju.

Nawiązując do ustaleń Konwencji Krajobrazowej Europy, w zakresie drzew przy drogach należy przyjąć następujące podstawowe elementy strategii jak:
– opracowanie zasad ochrony drzew i innych elementów krajobrazu oraz standardów prawidłowej gospodarki zadrzewieniem przy drogach i ulicach;
– zabezpieczenie udziału architektów krajobrazu przy ustalaniu lokalizacji dróg i autostrad oraz kształtowania i obsadzania ich otoczenia. Jak wynika z doświadczeń zagranicznych tam, gdzie architekt krajobrazu był włączony w proces planowania od pierwszych stadiów projektu autostrady, są one przykładem piękna i harmonii z otoczeniem, które nie tylko satysfakcjonują korzystających z trasy, ale również eksponują i wzbogacają krajobraz terenów, przez które przebiegają;
– opracowania zasad wyceny wartości drzew i innych elementów przyrodniczych m.in. do sporządzania relacji korzyści do koszów (BCR) przy ustalaniu lokalizacji dróg i autostrad w celu minimalizacji strat ekologicznych i ustalenie wielkości kompensacji przyrodniczej zgodnie z zapisami Ustawy Prawo ochrony środowiska ;
– przeanalizowanie (przy współpracy drogowców i dendrologów) istniejących standardowych przekrojów drogowych i opracowanie zasad określania "profili przestrzennych" dla różnych kategorii ciągów komunikacyjnych w nawiązaniu do standardów zagranicznych;
– opracowania standardowych zasad obsadzania dróg i autostrad w aspekcie maksymalizacji bezpieczeństwa ruchu,
– opracowanie standardów produkcji materiału szkółkarskiego drzew i krzewów dla celów obsadzania dróg, ulic i autostrad przy wykorzystaniu nowoczesnych technologii;
– opracowanie standardów utrzymania drzew (i innych roślin), uwzględniających nowe zasady cięć i stosowania zintegrowanych systemów pielęgnacji obsadzeń dróg, ulic i autostrad, których celem jest zwiększenia bezpieczeństwa i minimalizacja kosztów;
– opracowanie doborów drzew i krzewów oraz innych roślin do nasadzeń roślinnych przy uwzględnieniu różnych typów charakterystyki krajobrazu rodzimego, eliminacji gatunków inwazyjnych oraz wprowadzanie roślin o większej odporności na zasolenie;
– opracowanie standardowych rozwiązań zabezpieczenia istniejących drzew podczas robót budowlanych, drogowych i instalacyjnych (mitigation technics) wraz z odpowiednimi rozporządzeniami wprowadzającymi te standardy;
– opracowanie standardowych metod diagnostycznych dla drzew przy ciągach komunikacyjnych;
– opracowanie systemów szkoleń dla różnych szczebli kwalifikacji zawodowych przy pracach dotyczących otoczenie dróg, ulic i autostrad. Konieczne jest zorganizowanie ogólnokrajowej konferencji przyrodników i drogowców na temat problematyki kształtowania otoczenia dróg i autostrad na terenie Polski!

Żródła:
Balder i in. ,1997, Strassen Bäume - Planen, Pflanzen, Pflegen, am Bespiel Berlin, Patzer Verlag, NRF
Breloer H.., 2001, Zweifelhaftes Rechtsgutachtenverspricht Verkehrssündern Schadenersatz vom Staat bei Unfällen an Bäumen, Neue Landshaft
McHarg J. 1971, Design with Nature, American Museum of Natural History
NY City Department of Transportation, 1994, Standard Specifications, USA
Szczepanowska H.B., 2001, Drzewa w mieście, Hortpress, Warszawa

Referat wygłoszony na konferencji pt.: "Zieleń niedoceniony majątek miast", zorganizowanej przez Stowarzyszenie Naukowo-Techniczne Inżynierów i Techników Ogrodnictwa, NOT, Oddział Poznański, która odbyła się 19 maja, 2004 roku i wydrukowany w materiałach konferencyjnych przez Stowarzyszenie Naukowo-Techniczne Inżynierów i Techników Ogrodnictwa, NOT, Oddział Poznański.

Telefon redakcji Hortpressu, gdzie można nabyćksiążkę "Drzewa w mieście" (022) 826-4362

 

Powrót do góry

 

dr inż. Halina Barbara Szczepanowska
Instytut Gospodarki Przestrzennej i Mieszkalnictwa
Warszawa

ZIELEŃ W RELACJI WŁADZA – BIZNES – MIESZKAŃCY

Apel Hannowerski (2000) wskazuje na konieczność: "takiego prowadzenia polityki i działań, aby zachować zasoby i walory środowiska w stanie zapewniającym trwałe, nie doznające uszczerbku, możliwości korzystania zarówno przez obecne, jak i przyszłe pokolenia". Konwencja Krajobrazowa Europy (2001), wskazuje na psychologiczną potrzebę "ludzi pragnących cieszyć się krajobrazem o wysokiej jakości i pełnić aktywny udział w (jego) kształtowaniu". I dalej: "krajobraz jest kluczowym elementem dobrobytu indywidualnego i zbiorowego (jednostek i społeczeństwa) i że jego ochrona, gospodarka i planowanie niesie w sobie prawa i obowiązki każdego człowieka".

Współcześnie nakreślony taki kierunek działań jest wyzwaniem nie tylko dla szerokiej rzeszy specjalistów odpowiedzialnych za stan środowiska i krajobrazu Polski, ale również dla każdego mieszkańca kraju. Tereny zieleni, a zwłaszcza zadrzewienia, są bowiem podstawowymi elementami krajobrazu, przy czym ich społeczne znaczenie dotyczy zarówno aspektów wizualnych, jak też bezpośrednich i pośrednich korzyści z poprawy zdrowotności środowiska miejskiego uzyskiwanej dzięki obecności szaty roślinnej. Duża koncentracja ludzkiej aktywności i szeroki przepływ materiałów i energii, jakie występują na terenach zurbanizowanych, wiąże się za szczególną rolą roślin, które wnoszą znaczny wkład ekologiczny przez przenikanie i wzbogacenie struktur ekosystemów miejskich. Znaczenie otwartych terenów jest tak duże, że obecnie w wielu miastach (np. w Niemczech) podejmuje się działania nie tylko ochrony, ale i dla powiększania otwartych, przepuszczalnych powierzchni pokrytych roślinnością. Wpływa to na zwiększanie potencjału oddziaływania roślinności na jakość środowiska miejskiego.

Nawiązując do założeń zrównoważonego rozwoju, którego główna zasadą jest "trwałe zachowanie zasobów środowiska dla obecnych i przyszłych pokoleń", musimy zdawać sobie sprawę, że postępujące procesy urbanizacyjne powodują ograniczanie samoutrzymujących się układów naturalnych, które są zastępowane przez sztuczne nasadzenia roślinne wprowadzone przez człowieka. Powoduje to nie tylko koszty, ale również zmiany w wizualnej formie samego krajobrazu.

Na obszarach zurbanizowanych mamy do czynienia z różnymi warunkami wzrostu roślin, począwszy od pojedynczych drzew lub krzewów w zapłytowanych ulicach, poprzez zieleńce i parki, aż do obszarów leśnych i podmiejskich terenów otwartych o wiodącej funkcji rekreacyjnej. Warunki środowiska wzrostu roślin na obszarach zurbanizowanych obrazuje podana niżej tabela 1:

Porównanie elementów środowiska drzew ulicznych i drzew rosnących w lasach miejskich.

Elementy środowiska Formy terenów zieleni
pojedyncze drzewa uliczne lasy
Relacje między roślinami brak ekosystem
Krążenie materii i energii "rozerwany" system zamknięty system
Rodzaj podłoża uformowane sztucznie utworzone naturalnie
Gospodarka wodna ograniczone przesiąkanie naturalny obieg
Napowietrzanie korzeni silnie ograniczone niezakłócone
Klimat podwyższenie temperatury,redukcja przepływu powietrza zgodny z warunkami okolicy

Żródło: adaptacja wg Baldera i in., 1997

Dane tabeli pokazują krańcowo odmienne warunki wzrostu i rozwoju roślin znajdujących się na terenach zieleni w zależności od miejsca lokalizacji i wielkości obiektów. Niektóre tereny np. leśne czy naturalne obszary peryferyjne wymagają niewielkiej interwencji człowieka. Nakłady te zwiększają się na obszarach intensywnie zabudowanych o szczególnie niekorzystnych warunkach dla rozwoju roślin. Są to miejsca określane jako strefy tzw. "twardego rdzenia", do których należą m.in. zatłoczone ulice i centra miejskie, chodniki nad różnego rodzaju konstrukcjami, wysepki przy jezdniach, parkingi (Arnold, 1989). Zróżnicowanie nakładów dotyczy również stopnia wyposażenia obiektów.

Przykłady te obrazują, jak bardzo zróżnicowane są obiekty terenów zieleni pod kątem "samowystarczalności". Zatem aby zachować w sposób trwały te zasoby potrzeba nakładów finansowych. Możliwości w tym zakresie, obrazują tematy konferencji, które odbyły się w dwóch wielkich metropoliach, pierwsza - w Nowym Jorku w 1985 roku i druga - w Berlinie w 2001 roku, które dotyczyły wspólnej problematyki: "Skąd wziąć pieniądze na zieleń miejską?". Znamienne jest, że środki przeznaczane z budżetów obu metropolii na utrzymanie i rozwój parków oraz drzew z roku na rok maleją. Oznacza to, że kształtowanie i utrzymanie terenów zieleni tych wielkich metropolii wiąże się z problemami ekonomicznymi, a zwłaszcza z obserwowanym ostatnio procesem przenoszenia części odpowiedzialności, a tym samym środków na rozwój i utrzymanie terenów zieleni, z sektora publicznego do prywatnego. Zjawisko to występuje również w innych miastach.

Jednym ze sposobów rozwiązania tych problemów jest zastosowanie modelu zrównoważonego rozwoju w zakresie zadrzewień i terenów zieleni na obszarach zurbanizowanych (Clark i in. (1997). Model ten opiera się na definicji, że tereny te mają za zadanie: "dostarczanie mieszkańcom w sposób ciągły (obecnie i w przyszłości) określonego poziomu korzyści ekologicznych, socjalnych, ekonomicznych oraz odpowiedniej jakości środowiska dzięki zarządzaniu i utrzymywaniu naturalnie istniejących i założonych przez człowieka obszarów pokrytych drzewami (i inną roślinnością)".

Jednakże strategia zrównoważonego rozwoju terenów zieleni wymaga spełnienia następujących warunków:
1. Mieszkańcy muszą być świadomi korzyści uzyskiwanych dzięki obecności terenów zieleni oraz faktu, że planowanie, sadzenie i utrzymywanie tych terenów to nie tylko obowiązek gmin, lub właścicieli posesji, ale działanie, które przyczynia się do zachowania i poprawy estetyki, stanu środowiska miast i zdrowia mieszkańców.
2. Utrzymywanie ciągłych korzyści z odnawiania drzew i innej roślinności oraz ich rozwój na terenach zurbanizowanych wymaga udziału społecznego, gdyż proces ten nie odbywa się samoczynnie. Konieczne jest zatem odpowiednie ukierunkowanie rozwoju przy współudziale mieszkańców, władz i biznesu.
3. Program zrównoważonego rozwoju powinien obejmować wszystkie rodzaje terenów zieleni niezależnie od ich właścicieli, a w niektórych przypadkach powinien przekraczać granice administracyjne, jeżeli jest to konieczne dla zachowania ciągłości ekosystemów.

Zrównoważony rozwój terenów zieleni i zadrzewień miejskich powinien być oparty na trzech filarach (tabela 2):
– zasobach roślinności;
– właściwym utrzymaniu zasobów;
– aktywności mieszkańców.

Zasoby roślinności:
Zasoby roślinności stanowią "lokomotywę" ciągnąca cały system (Clark i in.,1997). Ich wielkość, zasięg, rozmieszczenie, kondycja, struktura zagospodarowania i wyposażenia określają wielkość korzyści i skalę niezbędnych nakładów, przy uwzględnieniu zmian, które występują w postępie czasu. Szczególnie istotne jest opracowanie zasad rozwoju drzew w układzie dynamicznym, co wymaga prognozy wzrostu drzew różnych gatunków w aspekcie ich zróżnicowania według wielkości i wieku. Niezbędna jest inwentaryzacja zasobów drzew i monitoring zmian na obszarach zurbanizowanych. Dlatego jako nieporozumienie można określić systematyczne wykreślanie z "Ustawy o ochronie przyrody" w Polsce wniosków o uwzględnienie zapisu dotyczącego obowiązku prowadzenie rejestru terenów zieleni i inwentaryzacji drzew. Jak możemy chronić wartości przyrodnicze bez świadomości ich zasobów?

Dla oceny zasobów drzew przydatna jest analiza stopnia pokrycia koronami drzew powierzchni miasta, przy uwzględnieniu ich struktury i różnorodności gatunkowej. Procentowy udział pokrycia koronami, określany jako "wskaźnik rzutu koron drzew" jest postrzegany przez wielu autorów, jako niezmiernie istotny do oceny "żywotności ekologicznej" terenów zurbanizowanych.

Informacje dotycząca pokrycia koronami drzew zarówno poszczególnych miast, lub ich części, a także terenów poza miejskich, są uzyskiwane przez analizę zdjęć lotniczych i uzupełniających pomiarów naziemnych. Jak wynika z przeprowadzonych badań np. w USA, pokrycie koronami drzew poszczególnych miast jest zróżnicowane i średnio zamyka się w granicach około 30%, osiągając w niektórych miastach nawet 50–60% udziału w całej powierzchni miasta, co można uznać za wielkość optymalną (Moll, 1987; McPherson, 2002).

Według danych z literatury, jako "normatywne" przyjmuje się następujące wskaźniki pokrycia miast koronami drzew (Maco, 2002):
- tereny centralne – 15%
- tereny osiedlowe i komercyjne – 25%
- tereny przedmieść – 50%
- ulice miast (średnio) – 25%

Przedstawione wyżej wielkości są jedynie orientacyjne, ponieważ każde miasto jest ukształtowane w różny sposób w zależności od warunków fizjograficznych. Natomiast sama idea uznania powierzchni rzutu koron z uwagi na znaczenie drzew dla środowiska terenów zurbanizowanych, jest obecnie coraz częściej uwzględniana w pracach planistycznych.

W celu zwiększenia szansy utrzymania ciągłości zasobów drzew w miastach powinno się dążyć w ramach wieloletniej strategii do uzyskania następującej struktury wieku: 40% drzew młodszych o średnicy pni poniżej 20 cm, 30% drzew – o średnicach pni od 20 do 40 cm, 20% drzew o średnicach pni od 40 do 60 cm i 10% większych, starszych drzew o średnicach pni ponad 60% (Richards, 1983), a także do wprowadzania nasadzeń rodzimych w dostosowaniu do lokalnego krajobrazu, zwłaszcza na przedmieściach (Clark, 1997).

Właściwe utrzymanie zasobów. Istotą zrównoważonego rozwoju jest trwałość zasobów, których utrzymanie wymaga prowadzenia wieloletniej polityki ochrony drzew, selekcji gatunków, opracowania standardów sadzenia i pielęgnacji drzew oraz odpowiedniego szkolenia pracowników. Wszystkie ustalane przez władze miejskie plany rozwoju miasta powinny być koordynowane ze strategią rozwoju terenów zieleni i zadrzewienia. Aby to było możliwe niezbędne jest sporządzanie planu zarządzania drzewami i inną roślinnością w mieście obejmującego zarówno tereny publiczne, jak i prywatne oraz zapewnienie funduszy ze źródeł publicznych i prywatnych, które umożliwią realizację tego planu.

Z punktu widzenia organizacyjnego roślinność znajdująca się na terenach publicznych np. w parkach, na placach miejskich i wzdłuż ulic jest utrzymywana przez zarządy miast, natomiast znaczna część terenów zieleni znajdująca się na działkach prywatnych jak np. przy uniwersytetach, szkołach, szpitalach, obiektów administracyjnych, komercyjnych, przemysłowych lub wokół prywatnych posesji jest utrzymywana przez rożnego rodzaju służby ogrodnicze lub bezpośrednio przez właścicieli posesji.

Ważne jest, aby polityka zmierzająca do zapewnienia zrównoważonego rozwoju terenów zieleni obejmowała wszystkie tereny pokryte roślinnością w mieście, przy udziale zarówno publicznych, jak i prywatnych służb zieleni, a także udziału ludności miasta. Należy przy tym zaznaczyć, że działalność ludzka w zakresie terenów pokrytych roślinnością może być zarówno pozytywna, jak i negatywna. W tym drugim przypadku błędne decyzje mogą powodować rozrywanie przyrodniczych ekosystemów, a przez to drastycznie ograniczać możliwości ich dalszego rozwoju. Presja urbanizacyjna może być złagodzona przez racjonalne planowanie i wynikające z tych planów programy zakładania nowych terenów zieleni i uzupełniające zadrzewienia.

Niezbędne jest przygotowanie kadry specjalistów i określenie wymagań stanowiących podstawę przyznawania licencji zawodowych. Jest niezmiernie ważne nadanie odpowiednich uprawnień architektom krajobrazu, obecnie szkolonym na 6 państwowych i wielu prywatnych wyższych uczelniach w Polsce oraz przedstawicielom zawodów pokrewnych (ogrodnictwo, leśnictwo itp.) dla podejmowania różnych prac dotyczących zagadnień kształtowania krajobrazu, wykonawstwa i pielęgnacji terenów zieleni.

Dla prawidłowego zarządzania konieczne jest opracowanie metod gromadzenia informacji (monitoring) w układzie dynamicznym. Ponadto, ważne jest uchwalenie odpowiednich zarządzeń dla ustalenia specyfikacji standardowej, zwłaszcza w zakresie cięcia drzew i pielęgnacji roślinności, a ponadto określenie prawnych restrykcji nie tylko za usuwanie drzew z terenów publicznych i prywatnych, ale także za szkodliwe cięcia, zwłaszcza drastyczne ogławianie drzew.

W ramach prac pielęgnacyjnych konieczne jest zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańców przez regularną inspekcję i usuwanie zagrażających drzew lub ich konarów. Ponadto, jednym z elementów polityki prowadzonej w ramach zrównoważonego rozwoju terenów zieleni jest stworzenie zamkniętego systemu dla utylizacji odpadów z drzew (i innej roślinności) z przetwarzaniem tych odpadów na komposty, mulczozrębki, ściółkę, drewno na opał oraz na różnego rodzaju wyroby.

Przy opracowywaniu programu dotyczącego zrównoważonego rozwoju zasobów roślinności, należy określić wielkość uzyskiwanych korzyści, chociażby w zakresie tych, które są wymierne, jak np. redukcja zanieczyszczeń, zaoszczędzenie energii dzięki izolacji i zacienianiu budynków, zwiększenie wartości posesji, a także ogólne podniesienie jakości i atrakcyjności krajobrazu okolicy, to jest jego walorów turystycznych. Wycena korzyści w formie pieniężnej ma duże znaczenie psychologiczne i edukacyjne dla stymulowania udziału mieszkańców w rozwoju terenów zieleni.

Aktywność mieszkańców. Wprowadzenie modelu zrównoważonego rozwoju wymaga współuczestnictwa właścicieli zarówno terenów publicznych, jak i prywatnych oraz współpracy służb zieleni miejskiej, instytucji robót publicznych oraz przedsiębiorstw budowy i utrzymania infrastruktury miejskiej. Niezbędny jest również współudział władz miasta i radnych samorządów.

Duże znaczenie ma kooperacja z "zielonym" biznesem, komercją oraz zakładami przemysłowymi. W tym celu powinien być opracowany wzajemnie uzupełniający się system obejmujący zadania projektantów, wykonawców, producentów, zwłaszcza w zakresie wieloletniej "wyprzedzającej" produkcji szkółkarskiej dla zapewnienia realizacji planów.

Uzupełnieniem programu rozwoju terenów zieleni są akcje podejmowane przez mieszkańców. Proces ten przebiega na ogół w taki sposób, że pojedyncze osoby podejmują inicjatywę dotyczącą wprowadzenia zmian w swoim otoczeniu. Inicjatywa taka staje się "zaczynem" działań mających kluczowe znaczenie dla ochrony drzew i poprawy estetyki danego terenu. W miastach niemieckich, np. w Stuttgarcie, takie inicjatywy mieszkańców są wspomagane przez zarząd miasta, gdyż jak wynika z doświadczeń: "1 DM dotacji zarządu miasta na urządzenie zieleni stymuluje akcje mieszkańców do działań o wartości 5-6 DM" (Jędraszko, 1998).

Interesujące jest, że np. prezydenci wielu miast USA uważają, że "drzewa i tereny zieleni mogą wygrywać wybory". Burmistrz Chicago określa siebie "rzecznikiem drzew" uważając, że drzewa nie tylko zmiękczają surowość miasta, ale również są czynnikiem podnoszenia wiary w przyszłość. Komentując motto Chicago "Miasto w ogrodzie", wyjaśnia on, iż zwiedzający, którzy często wyrażają zdumienie pięknem tego miasta, często nie zdają sobie sprawy, że jednym z powodów takiej opinii jest obfitość drzew. Burmistrz jednego z miast na Florydzie jest nazwany przez prasę "zielonym burmistrzem", a burmistrz Waszyngtonu DC, wygrał swoje wybory również przez to, że obiecał uzupełnić utracone drzewa na miejskich ulicach, doceniając ich znaczenie dla biznesu, turystyki i rozwoju osiedli. Burmistrz Seatle przyłączył się do serii ambitnych programów sadzenia drzew, widząc w tym kierunek działania dla odrodzenia prac publicznych (Dietrich, 1999).

Tak samo w Europie ludność preferuje tych polityków, których działanie jest nakierowane na poprawę środowiska przyrodniczego, np. w związku z ambitnymi planami rozwoju terenów zieleni Stuttgartu czy Berlina.

Podczas prac Instytutu Gospodarki Przestrzennej i Mieszkalnictwa pytania dotyczące zagadnień wyceny wartości drzew w miastach skierowane do burmistrzów różnych miast Europy, spotkały się z dużym zainteresowaniem władz miejskich i zdumiewająco obszernymi odpowiedziami, co świadczy jak dużą wagę przywiązuje się do zagadnień środowiska przyrodniczego na terenach zurbanizowanych.

Obecny trend rozwoju jest ukierunkowany na "zielone miasta" z wielu powodów, również socjologicznych. Zgodnie z wynikami wielu badań przestępczość i zagrożenia miejskie zmniejszają w osiedlach oraz zwiększają się więzi sąsiedzkie, gdzie sadzi się drzewa i zakłada tereny zieleni, np. w Wielkiej Brytanii wykazano, że w miejscach poprzednio zaniedbanych, w których urządzono tereny zieleni, przestępczość zmniejszyła się nawet o 38%. Opisane sytuacje wpływają na tworzenie w miastach licznych organizacje do sadzenia i pielęgnacji drzew oraz zakładania obiektów zieleni dokonywanych przez mieszkańców. W celu koordynacji tych działań, zaznacza się konieczność objęcia odpowiednimi aktami prawnymi ochrony i rozwoju terenów zieleni. Musimy jednak zdawać sobie sprawę, że chociaż legislacja może bardzo dużo pomóc, nie zastąpi indywidualnych działań ludności, motywowanych potrzebami podniesienia estetyki i zdrowotności miejsc zamieszkania oraz chęci współpracy podjętej na bazie dialogu, edukacji oraz zrozumienia wartości drzew i terenów zieleni.

W celu znalezienia możliwości uzyskania środków finansowych, program wartości terenów zieleni musi być "sprzedany", to jest musi być logicznie uzasadniony i na tyle atrakcyjny aby pobudzić aktywności na wszystkich poziomach, począwszy od władz i członków służb miejskich, instytucji biznesowych oraz mieszkańców, przy wykazaniu korzyści z terenów zieleni dla każdej z wymienionych grup. Kooperacja taka powinna być prowadzona nie tylko w ramach danego miasta, ale i między miastami, również mniejszymi, które dzięki wprowadzeniu takiego programu, zaczynają zmieniać swój wygląd, wywołując dumę mieszkańców.

Świadomość związków między obecnością drzew i wartością działek stymuluje właścicieli do sadzenia drzew i zakładania krajobrazu, licząc na większe dochody ze sprzedaży domów (reklamy podkreślają krajobraz działki, ocienione patio, bliskość parku, tras rowerowych, oszczędność energii dzięki obecności drzew itp.).

Wpływ drzew na wzrost działek i parceli tworzy również bezpośrednie ekonomiczne zyski dla lokalnych gmin przez zwiększenie podatków od transakcji sprzedaży działek. W systemie podatkowym niektórych krajów, sadzenie drzew i ich utrzymanie na publicznych terenach jest również oceniana jako inwestycja powodujące zwrot części podatków, także służy jako element reklamy dla biznesu, który zainwestował w budowę terenów zieleni.

Nie tylko drzewa na obszarze działki, ale także parki i zadrzewione aleje wpływają na wzrost wartości położonych obok posesji. Wyniki badań potwierdzają, iż centra handlowe nabywają wartości dzięki obecności drzew czy innej roślinności. Atrakcyjny krajobraz zachęca kupujących, co zwiększa wartość tych ośrodków, dodając ważnej kontrybucji do witalności tych biznesów. Według informacji z zagranicy prywatny kapitał chętnie zakłada tereny zieleni, w daleko większym zakresie, niż przewidują lokalne przepisy. Pracodawcy inwestują w urządzenie krajobrazu, ażeby zwiększyć produktywność i podnieść postawy etyczne pracowników. Odzwierciedleniem tego są również większe kwoty płacone za wynajem lokali biurowych i przemysłowych w otoczeniu dobrze urządzonych terenów zieleni (Dwyer i in.,1992; Wolf, 2003; Westphal, 2003).

Obserwowanym zjawiskiem w dużych miastach jest silna presja na tereny otwarte i pokryte roślinnością od strony sąsiadujących budynków, dróg i parkingów, a zwłaszcza terenów komercyjnych, skąd wywodzą się sponsorzy, którzy finansując rozwój i utrzymanie tych terenów, mając wpływ na ich program i formę. W związku z tym zmienia się koncepcja kształtowania terenów zieleni, przy odchodzeniu od tradycyjnych parków krajobrazowych w kierunku tworzenia nowej formy przestrzeni publicznej stanowiącej wprawdzie wyodrębnione obiekty zieleni, lecz równocześnie "rozmyte" w tkance miasta, przy zachowaniu zasad kształtowania "współczesnego ogrodu", polegających na wzajemnym przenikaniu urbanizacji i środowiska przyrodniczego (Drapella–Hermansdorfer, 2002).

Przy takim założeniu nowoczesne parki charakteryzują się bardzo rozbudowaną częścią programową reprezentowaną przez obiekty kubaturowe o określonych zadaniach zwiększających atrakcyjności tych terenów jak obiekty sportowe, kina, hale wystawowe, miasteczka nauki i przemysłu, miasteczka muzyki, a także wszelkiego rodzaju ogrody tematyczne o specyficznych motywach z mitologii by stworzyć tajemniczy świat bajek, natury z efektami świetlnymi itp.

Wykorzystywane są często tereny po dawnych zakładach i fabrykach nadając im nową formę przy zachowaniu charakterystycznych fragmentów dawnego użytkowania dla zachowania tradycji, Przykładem może być 55 hektarowy Park La Vilette w Paryżu zbudowany w 1987 roku o różnych zaskakujących ogrodach "tematycznych", jak np. "ogród: mgieł, luster, dziecięcych strachów, smoka, wydm, wiatrów" itp. Na taki zestaw "tematów" nałożona jest nowoczesna kompozycja, odbiegająca od dotychczasowych tradycyjnych sposobów projektowania ogrodów.

Jak twierdzi wymieniona autorka, ten nowy sposób zasad kształtowania, odbiega od tradycyjnych parków, jako wyodrębnionych terenów zieleni, ale stanowi koegzystencję wielokierunkowych funkcji, form i przenikania tworzyw przy bardzo bogatej i rozbudowanej części programowej. Przy takim założeniu obiekty architektoniczne stanowią równorzędną wartość z elementami przyrodniczymi i nakładają się wzajemnie, łącznie z kompatybilnym programem w postaci koncertów, wystaw, odczytów itp. Ten wielofunkcyjny program przyciąga mieszkańców współczesnych miast, dla których tak zorganizowany park jest "salonem miasta", czego dowodem jest fakt, iż omawiany park La Vilette zwiedza rocznie około 10 milionów ludzi.

Podobne przykłady to założony w miejscu dawnej fabryki samochodów 14 hektarowy Park Andre Citroën‘a, czy ponad 13 hektarowy Park Bercy na terenach dawnych winnic, gdzie "przeszłość zbiega się z teraźniejszością", przy włączeniu istniejących obiektów sportowych i kulturalnych w nowe założenia parkowe.

Na uwagę zasługuje również ogród "Jardin Antique", zbudowany w centrum silnie zurbanizowanej dzielnicy Paryża, na dachu dworca Montparnasse. Ogród ten ma charakter falujących nadmorskich traw w celu stworzenia wrażenia wybrzeża morze, to jest miejsca dokąd dojeżdżają pociągi. Nastrój brzegu morza na terenie dworca jest potęgowany przez odbicie białych masztów w lustrzanych elewacjach otaczających budynków oraz przez rzeźby o tematyce morskiej, kolorystykę szarobłękitną i jasno brązową elementów architektonicznych i drewniany okręt, przeznaczony do zabaw dzieci z piaskownicą imitującą brzeg morski. Wprowadzone zostały również efekty akustyczne szumu wody uzyskane przez spływające kaskady.

Ciekawego przekształceniem nieużywanych konstrukcji fragmentu starego dworca kolejowego na oranżerię z egzotycznymi roślinami oraz płaszczyznami wodnymi i fontannami dokonano w centrum Madrytu. Miejsce to jest wykorzystywane przez podróżnych czekających na pociąg w otoczeniu zieleni i szumu wody.

Również w Niemczech przy rewaloryzacji dawnych terenów przemysłowych wiele z nich zostało przekształconych na parki, jak np. powstały w Zagłębiu Ruhry teren Międzynarodowej Wystawy Budowlanej tzw. IBA Emscher Park, czy powstały na terenie dawnych kopalń, jak 100 hektarowy Park Nordstern w Gelsenkirchen itp.

W podobny sposób połączono obecnie "dawne z nowym" w projekcie dotyczącym terenów historycznych szklarni i zakładów produkcji szkółkarskiej Urlicha w Warszawie, które "wbudowano" w kompozycję parku w otoczeniu supermarketu.

Do ciekawych wielofunkcyjnych parków zaliczyć można projekt 50 hektarowego Parku Milenijnego zaprojektowany na 1000-lecie istnienia Wrocławia, zlokalizowany w dolinie rzeki Ślęży na terenach rolniczych. Park ten ma w programie ośrodek żeglarski z zespołem obiektów o funkcjach sportowych, rozrywkowych oraz wystawowych. Wśród elementów milenijnych jest Kopiec Piastów Śląskich, Bulwar i Aleje Dziesięciu Wieków, z których każda symbolizuje jeden wiek przez obsadzenie 100 drzewami.

Współcześnie poszukuje się nowych form parkowych i architektonicznych, przez wprowadzanie tzw. "hitów" tj. "trafienia w gust", specyficznych dla danego terenu, i unikalnych pomysłów i programów, które przyciągają sponsorów i użytkowników. Tendencja ta dotyczy nie tylko dużych parków, ale również mniejszych założeń ogrodowych w centrach miast, jak ogrody na dachach, ogrody "wertykalne" na ścianach i ogrody "mobilne" w ruchomych pojemnikach, gdzie dużą wagę przywiązuje się do wystroju w elementy małej architektury powiązanych z wodą i naświetleniem. (Majdecka – Strzeżek, 2002).

Ten krótki opis ma na celu zobrazowanie współczesnych kierunków kształtowania terenów zieleni, gdzie wymagana jest duża inicjatywa i pomysłowość. Jak wynika z wielu doświadczeń, współpraca z biznesem w zakresie budowy parków o określonej tematyce, również edukacyjnej, użytkowanych jako miejsca wystaw, pokazów, rozrywki, sportu, wymagających obsługi gastronomicznej i innych, wpływają na zmniejszenie bezrobocia i powodują ogólne podniesienie poziomu ekonomicznego i estetycznego okolicy. Jednakże, zawsze powinny być brane pod uwagę podstawy dobrego smaku i kultury danego regionu. Przestrogą może tu być zbudowany terenach rolniczych jednego z miast satelitarnych Paryża, 56 hektarowy EuroDisney w Marne–la Vallee o niesamowicie bogatym programie rozrywkowym, sportowym i rekreacyjnym. Mimo, iż realizacja tej inwestycji pochłonęła ogromne koszty, nie przyniosła oczekiwanych rezultatów finansowych ((Drapella-Hermansdorfer, 2002), gdyż forma rozrywki w postaci "Disneylandu" może nie odpowiadać kulturze europejskiej.

Ostrzej, niż to się dzieje obecnie, powinna być traktowana odpowiedzialność biznesu za prowadzenie działalności. Poza opłatami za zanieczyszczenie powietrza od zakładów przemysłowych, nie bierze się pod uwagę faktu, ze każda nowa inwestycja budowlana wprowadza zmiany do środowiska. Mało zdajemy sobie sprawę, że zbudowanie nawet jednego domu jednorodzinnego o zachodnim standardzie funkcjonowania (tj. również o intensywnym zapotrzebowaniu na energię), dla zrównoważenie zmian w środowisku wymaga posadzenia około 80 drzew (American Forests, 2003), nie licząc wpływów na środowisko samochodów używanych przez jego mieszkańców. Dlatego musimy więcej wymagać od biznesu budującego różnego rodzaju budowle, m. in. wieżowce w naszych miastach. Nawet jeżeli inwestycja jest zlokalizowana na terenach niezadrzewionych i inwestor nie ponosi opłat za usuwane drzewa, powinien wnieść odpowiednią kontrybucję na rzecz zakładania terenów zieleni w otoczeniu danej inwestycji, lub na obszarze miasta, w celu zrównoważenia tworzeniu się tzw. "wysp ciepła", których powstawanie zaznacza się w dużych, intensywnie zabudowanych centrach miast. Obsadzanie drzewami, poza podniesieniem estetyki i jakości środowiska, wpływa również w znacznym stopniu na zmniejszanie skupisk ciepła, a tym samym ograniczanie globalnego ocieplania.

Gigantyczne, pokryte betonem, "gołe" parkingi przy supermarketach są wizualnym i klimatycznym "rakiem" na strukturach naszych miast. Są kraje, gdzie jest wymagane, aby parkingi były pokryte, co najmniej w 25% koronami drzew w 15 lat po posadzeniu, przy czym sadzi się tam na ogół drzewa 10-letnie. Tak samo "rakiem" jest każde opuszczone miejsce i rozrzucone śmietniska wokół domów, osiedli miast i wsi. Natomiast krajobraz, piękno i czyste środowisko przyciąga ludzi i pieniądze i staje się źródłem bogactwa. Musimy zatem zdać sobie z tego sprawę, że krajobraz, a w nim szata roślinna na ma dużą wartość i ogromne znaczenie dla eksponowania piękna i maskowania brzydoty. Świadczy o tym stały, w skali światowej, wzrost produkcji ozdobnego materiału roślinnego.

Istnieje nieograniczona możliwość inwencji w urządzaniu terenów zieleni i wypoczynku, jak też wykorzystywania wszystkich, nawet małych przestrzeni, jak wnętrza uliczne, szczeliny między domami, skrawki terenów wygospodarowane przy przebudowie dróg, czy nawet miejsca na pojedyncze drzewa, dla uczynienia naszych miast i wsi bardziej atrakcyjnymi. Musimy zdawać również sobie sprawę, że potrzeby rekreacyjne ludności się zmieniają i te zmiany muszą być pokryte odpowiednim sposobem zagospodarowania terenu.

Jak stwierdza w już prawie 30 lat temu J.O.Simonds (1978): "społeczne i indywidualne tereny zurbanizowane zmieniają się wraz z technologią. I podobnie jak korzenie, kora i pień drzewa, które wymagają bazy dla odnawialnego wzrostu, tak samo urbanistyka wymaga nowych rozwiązań. Bez tych zmian, miasto jak drzewo bez dopływu soków staje się martwe. Być może największą innowacją przyszłości będzie nowy sposób zagospodarowania i dystrybucji terenów zieleni i wypoczynku". Dzieje to właśnie współcześnie, gdzie występują zarówno potrzeby intensywnie wyposażonych centrów rozrywkowo-biznesowych, jak i dążność ludności do przebywania w środowisku o nieskażonym nadmierną urbanizacja naturalnym pięknie przyrody. I ta możliwość wyboru jest właśnie wyzwaniem dla krajobrazów trzeciego tysiąclecia.

W podsumowaniu należy podkreślić, iż zapewnienie rozwoju w zakresie terenów zieleni i zadrzewień wymaga współpracy wszystkich organów miejskich ze społecznością danego terenu oraz z biznesem w celu zgromadzenia funduszy i utrzymania odpowiedniego standardu. Podstawowe znaczenie w kompleksowej strategii zrównoważonego rozwoju ma edukacja niezbędna dla zrozumienia wartości szaty roślinnej, zwłaszcza drzew, oraz korzyści z ich obecności na terenach miejskich, z uwzględnieniem historii i specyfiki kulturowej danych regionow. Ważne jest nie tylko zachowanie istniejących zasobów, ale również prowadzenie określonej polityki rozwojowej. Tereny zieleni, drzewa, komunalne lasy oraz inne tereny przeznaczone do wypoczynku odgrywają kluczową rolę w polepszeniu jakości życia. Ta rola może być wspomagana przez staranne przemyślenia oraz i fachowe planowanie i projektowanie przy uwzględnieniu rozlicznych potencjalnych społecznych korzyści dostępnych przez miejskie i gminne programy. Przez przeniesienie doświadczeń z innych krajów czy miast w zakresie realizacji "zielonych krajobrazów" i programów stymulujących aktywne wprowadzanie zieleni oraz drzew na tereny miast i gmin można uzyskać również realne rozwiązania części trudnych spraw społecznych, z którymi borykają się małe i duże wspólnoty miast i gmin.

Podane przykłady są tylko drobną cząstką ogromnej gamy możliwości działania dla poprawy środowiska i krajobrazu naszych miast i wsi. Aby tego dokonać, niezbędne jest spojrzenie oczami gospodarza z troską i miłością na narodowe dziedzictwo, by zarówno zachować nasze wartości przyrodnicze, jak również zmieniać w pożądanym społecznie kierunku to, co takich zmian będzie wymagało. Chodzi zwłaszcza, aby przy w procesie rozwoju nie zatracić tożsamości naszego kraju, stanowiącej nieocenione bogactwo historii i kultury, a nie o bierne naśladowanie obcych wzorców. Każdy z nas jest odpowiedzialny za krajobraz Polski, który stanowi wizytówkę naszego kraju i nas samych. Do zaoferowania mamy wiele. Nie pozwólmy tego bogactwa zmarnować.

Tabela 2.MODEL ZRÓWNOWAŻONEGO ROZWOJU W ZAKRESIE TERENÓW, ZIELENI I ZADRZEWIEŃ MIAST I WSI

 

Zasoby roślinności Aktywność mieszkańców Utrzymanie zasobów
a. Pokrycie miasta koronami drzew a. Współpraca publicznych i prywatnych agencji terenów zieleni a. Sporządzenie planu zarządzania zielenią w skali całego miasta
b. Rozkład wieku drzew b. Włączenie dużych instytucjonalnych i prywatnych terenów b. Zapewmienie funduszy dla realizacji planu zarządzania ze żródeł publicznych i prywatnych
c. Powierzchnia innej roślinności c. Kooperacja z "zielonym" biznesem, komercją i przemysłem c. Przygotowanie kadry specjalistów i zasad nadawania licencji
e. Wprowadzanie rodzimej roślinności e. Współpraca w układzie: władza - biznes - mieszkańcy e. Maksymalne zachowanie zasobów (zarządzenia - specyfikacje)
f. Uzyskanie ogólnej świadomości o wartości zieleni, zwłaszcza drzew - opracowanie zasad określania tych wartości i programu edukacji f. Standardy zakładania i utrzymania terenów zieleni, opracowane przez profesjonalistów
g. Wprowadzenie zasad zrównoważonego rozwoju w struktury zarządzania miast i gmin g. Zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańców przez regularną inspecję drzew zagrażających
h. Kooperacja regionalna h. Stworzenie zamkniętego systemu z odpadów z terenów zieleni

(adopt. wg Clarka,1987)

Literatura:
Arnold H.F., 1994, Sustainable Trees for Sustainable Cities, Arnold Associates, Princeton New Jersey
Balder H. i in., 1997, Strassen Bäume, Planen-Pflanzen-Pflegen am Beispiel Berlin, Patzer Verlag
Clark J.R., 1997, A Model of Urban Forest Sustainability, Journal of Arboriculture, 23(1)
"Crime cutting", Landmarks, 1991, Landscape Design, Journal of the Landscape Institute, nr 196, Dec 1990/ Jan 1991
Dietrich W. 1999, Emerald Cities, American Forests, Summer,1999
Drapella-Hermansdorfer, 2002, A. Zmiany w tendencjach projektowych pod koniec XX wieku. Parki miejskie, Materiały na III Ogólnopolska Konferencję "Zieleń w mieście – nowy wiek, nowe wyzwania", Agencja Promocji Zieleni i Związek Szkółkarzy Polskich, Warszawa, sierpień, 2002
Dwyer J.F., 2003, Sustaining Urban Forest, Journal of Arboriculture, 20 (1) . Jędraszko A., 1998, Planownie środowiska i krajobrazu w Niemczech na przykładzie Stuttgartu, Unia Metropolii Polskich, Warszawa
Łojewski, 1998, Ekonomia środowiska, Akademia Techniczno-Rolnicza, Bydgoszcz, Maco S.E. i in., 2002, Assessing Canopy Cover over Streets and Sidewalks in Street Tree Populations, Journal of Arboriculture 28 (6), 2002
Simonds J.O.,1978, Earthscape. A Manual of Environmental Planning, Mc Craw Hill Book Company.
Majdecka – Strzeżek, 2002, Zielone perełki czyli obiekty architektury krajobrazu w mieście, Materiały na III Ogólnopolska Konferencję "Zieleń w mieście – nowy wiek, nowe wyzwania", Agencja Promocji Zieleni i Związek Szkółkarzy Polskich, Warszawa, sierpień, 2002
Moll G., 1987, The State of our Urban Forests, American Forests, Maj-June Personal Climate Change Calculator, American Forests, 1983
Szczepanowska H.B. 2001, Drzewa w mieście, Hortpress Sp.z o.o., Warszawa
Szczepanowska H.B, 2001, Podstawowe zasady ekorozwoju zadrzewień na terenach zurbanizowanych, Ogrodnictwo nr 6
Thomas W.L., 1956, Man‘s Role in Changing the Face of the Earth, Introductory, University of Chicago Press, Chicago,
Westphal L.M. 2003, Social Aspects of Urban Forestry - Urban Greening and Social Benefits:

 

A Study of Empowerment Outcomes, Journal of Arboriculture, 29(3) Wolf K.L., 2003, Social Aspekts of Urban Forestry - Public Response to the Urban Forest in Inner-city Bussiness Districts, Journal of Arboriculture 29 (3)

 

Referat wygłoszony na konferencji pt.: "Zieleń niedoceniony majątek miast", zorganizowanej przez Stowarzyszenie Naukowo-Techniczne Inżynierów i Techników Ogrodnictwa, NOT, Oddział Poznański, która odbyła się 19 maja, 2004 roku i wydrukowany w materiałach konferencyjnych przez Stowarzyszenie Naukowo-Techniczne Inżynierów i Techników Ogrodnictwa NOT, Odział Poznański. Powyższa wersja została uaktualniona przez autorkę we wrześniu 2005 roku.

 

Halina Barbara Szczepanowska,
23 wrzesień, 2005


Powrót do góry

dr inż. Halina Barbara Szczepanowska
Instytut Gospodarki Przestrzennej i Mieszkalnictwa
Warszawa

 

DRZEWA JAKO MAJĄTEK TRWAŁY MIAST I WSI

 

 

Drzewa należą do trwałych nasadzeń roślinnych kształtujących krajobraz w ciągu wieków. Nadają one cechy tożsamości i unikalnego charakteru określonym miejscom. Są dominującymi elementami przestrzennymi zarówno pod względem wizualnym, jak też w zakresie oddziaływania klimatycznego i oczyszczającego. Wpływają na podnoszenie walorów architektury i tworzenie ładu przestrzennego, wyznaczają kierunki ciągów komunikacyjnych, chronią uprawy, maskują nieatrakcyjne miejsca, stwarzają warunki prywatności i komfortu. Na wielkie, atrakcyjne drzewa czeka się przez pokolenia, a strata ich w niektórych miejscach jest nieodwracalna. Wysoka wartość drzew jest rozumiana przez społeczeństwa i potwierdzana przez sądownictwo. Przykładem może być wyrok sądu od roszczeń podatkowych w Wirginii (USA) który orzekł, iż utrata jednego wiekowego, zdrowego dębu zmniejszyła o 15 000 dolarów tj. o około 10% wartość całej posesji (Currid (ed), 2000). Podobne wyroki zapadają w Niemczech i innych krajach europejskich.

 

Wyniki badań wskazują na wzrost sprzedawalności i wartości zadrzewionych działek budowlanych nawet o 27%. Znany jest również wzrost wydajności i jakości pracy w zakładach otoczonych zielenią, a także wzrost obrotów handlu detalicznego w miejscach obsadzonych drzewami. Atrakcyjne tereny przyciągają biznes i turystów. Dowodem tego jest, że turystyka, jak wynika raportów światowych, skutecznie rywalizuje w skali międzynarodowej z przemysłem naftowym, a jej podstawowym „produktem” jest jakość środowiska i walory krajobrazowe (Winpenny, 1995).

 

Świadomość znaczenia ładu przestrzennego jest uwidoczniona w kierunkach prowadzenia polityki przestrzennej krajów Unii Europejskiej, m. in. w Niemczech „gdzie planowanie przestrzenne, w szczególności prawomocne plany ogólne obejmujące całą gminę, ustalające zasady zagospodarowania jej przestrzeni, stanowią podstawę do projektowania sieci transportu i infrastruktur oraz sprzyjają uporządkowanemu w przestrzeni i czasie rozwojowi gminy” (Jędraszko, 1998).

 

Zagadnienia ochrony środowiska, a ostatnio również terenów zieleni i krajobrazu, są mocno podkreślana w dyrektywach UE, jak Dyrektywa Rady Europy 85/337 EWG z dnia 27 czerwca 1985 i znowelizowana Dyrektywa Rady Europy 97/11 z dnia 3 marca 1997, obejmująca „Ocenę Oddziaływania na Środowisko (OOŚ)”, jako instrumentu podejmowania decyzji z udziałem społecznym. Istotnym elementem tych dyrektyw jest konieczność opracowania prognozy wpływu danej inwestycji na stan środowiska i metod przeciwdziałania niekorzystnym zmianom.

 

W programie działań na rzecz ochrony środowiska UE, obok strategii uzyskania trwałego rozwoju, został wyodrębniony punkt dotyczący dążenia do poprawy środowiska miejskiego, w którym zaleca się ograniczanie dalszej zabudowy zielonych otwartych przestrzeni w miastach:Powierzchnie pokryte roślinnością powinny być tak duże, jak to tylko jest możliwe, a małe fragmenty zieleni powinny być łączone dla utworzenia ciągłych większych powierzchni. Warunki środowiska danego obszaru zieleni powinny zapewniać jak najłagodniejsze przejścia między różnymi obszarami dla likwidowania efektów krawędzi. W planach zagospodarowania przestrzennego należy w większym stopniu uwzględniać zieleń miejską, a także należy zakładać i rozbudowywać korytarze ekologiczne pomiędzy zielonymi obszarami w mieście oraz między miastem, a zielenią poza miejską” (Ligęza-Sieniarska, 2001).

 

Zagadnienia jakości środowiska i krajobrazu są ujęte w podstawowych dokumentach przyjętych przez kraje europejskie po Agendzie 21, zawartych w Karcie Miast Europy na Rzecz Ekorozwoju, jak: Karta Alborgska, (1994), Deklaracja Sofijska (1998) dotyczących zagadnień Europy Środkowej i Wschodniej oraz Apel Hannowerski (2000) (Kicińska, 2000). Zagadnieniom tym jest szczególnie poświęcona Konwencja Krajobrazowa Europy, uchwalona we Florencji 20 października 2000 roku i podpisana przez Polskę w grudniu 2001 roku, w której stwierdzono m.in.: „krajobraz przyczynia się do tworzenia lokalnych kultur i że jest podstawowym komponentem europejskiego dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego, ludzkiego dobrobytu i konsolidacji Europy” (...) „jest ważną częścią jakości życia ludzi wszędzie zamieszkujących, na obszarach miejskich i wiejskich; na obszarach zdegradowanych; jak również na obszarach o wysokiej jakości; na obszarach uznawanych jako wyjątkowo piękne i na terenach codziennego życia”. Stwierdzono ponadto, że...„że krajobraz jest kluczowym elementem dobrobytu indywidualnego i zbiorowego, a jego ochrona, gospodarka i planowanie mogą przyczynić się do stwarzania miejsc pracy”.

 

Przykładem stwarzania miejsc pracy w powiązaniu z terenami atrakcyjnymi krajobrazowo jest występowanie w ostatnim piętnastoleciu w Niemczech masowego zjawiska turystyki konnej. Liczba koni wierzchowych sięga tam obecnie około 800 tys. (dane z 1998 roku), a liczba jeźdźców przekroczyła 1,3 miliona. Potencjał wzrostu tej formy sportu jest ogromny, gdyż liczba kolejnych amatorów jeździectwa, według badań ankietowych, wynosi dodatkowe 1,5 miliona. Jak podaje A. Jędraszko (1998), ta dziedzina wypoczynku stała się ważną gałęzią gospodarki o miliardowych obrotach. Szacując, iż cztery konie wierzchowe tworzą jedno miejsce pracy – gałąź ta zatrudnia już obecnie więcej ludzi, niż całe górnictwo niemieckie.

 

Analizując omawianą formę wypoczynku w aspekcie tworzenia miejsc pracy, należy uwzględnić również potrzebę hodowli koni, przygotowanie odpowiedniego systemu dróg do jazdy konnej przez atrakcyjne tereny rekreacyjne i leśne, a więc także tworzenie miejsc pracy, zarówno w aspekcie projektowym, jak wykonawczym, w tym potrzeby pracowników do produkcji materiału roślinnego do obsadzania drzewami szlaków turystycznych i do prac pielęgnacyjnych, potrzeba powstania miejsc obsługi gastronomicznej, a także wykorzystanie „recyklingu” odpadów (ostatnio wskazuje się na dużą przydatność trocin i innych odpadów drzewnych do budowy ekologicznych ścieżek dla pieszych, a także wyodrębnionych szlaków dla jazdy konnej przez tereny leśne i parkowe) itd.

 

Można wprawdzie powiedzieć, że jeździectwo nie jest jeszcze tak popularne w Polsce, jak w Niemczech, Anglii, Francji czy Hiszpanii, gdzie jazda konna jest w zasadzie dopuszczalna wszędzie, z wyjątkiem dróg pieszych i autostrad, choć i u nas obserwuje się wzrost zapotrzebowania na tą formę wypoczynku. Jednakże, poza podanym przykładem, istnieje u nas wiele obszarów, które mogą stanowić atrakcję turystyczną, jak np. rozwijająca się na terenach wiejskich „agroturystyka”, wymagająca również krajobrazowego otoczenia.

 

Atrakcyjność wiąże się z funkcją różnorodności wynikającej bądź z naturalnych cech danego terenu, albo ze sposobu jego wyposażenia w różnego rodzaju obiekty wypoczynkowe i rekreacyjne, albo z jego unikalności. W tym zakresie istnieją szerokie możliwości indywidualnych inwencji. Muszą to być jednak działania świadczące o dobrym guście, zwłaszcza atrakcyjne są ekspozycje podtrzymujące formy lokalnego dziedzictwa kulturowego. I takie właśnie tereny o indywidualnej, lokalnej charakterystyce stanowią narastającą wartość turystyczną, a tym samym wpływają na dobrobyt kraju.

 

Musimy sobie zdawać sprawę, że wartość terenów otwartych w miastach, zwłaszcza w ich częściach centralnych wzrasta w większym stopniu, niż zabudowa i w związku z tym, że tereny te stają się „dobrem zanikającym”. Warte podkreślenia jest, iż racjonalna gospodarka terenami jest traktowana przez rządy, zwłaszcza w Niemczech, na równi z ekonomią kraju. Uważa się tam, iż wadliwe decyzje lokalizacyjne mają wielokierunkowe negatywne oddziaływania, a ich naprawa ex post jest niemożliwa albo niezmiernie kosztowna.

 

Poza obiektami zieleni w intensywnie zabudowanych śródmieściach, do terenów o istotnych wartościach przyrodniczych zalicza się również miejsca stanowiące styki zabudowy z otaczającymi terenami otwartymi, których drobnoziarnista struktura tzw. „terenów przejściowych” może być wykorzystana do tworzenia ważnej funkcji stabilizatora ekologicznego miast przez wprowadzenie niskiej zabudowy, zazielenienie miejsc wokół budynków, zakładanie pasów obsadzonych drzewami wokół dróg jezdnych, rowerowych i pieszych wyprowadzających z miasta do regionalnych terenów wypoczynkowych i leśnych.

 

Tereny otaczające miasta nie muszą stawać się śmietniskiem dziwacznych architektonicznie domków indywidualnej komercji, upstrzonych bezładnie zlokalizowanymi „billboard’Ùami” stojącymi przy zatłoczonych ulicach o chodnikach obstawionych samochodami. Każde miejsce w kraju świadczy o naszej kulturze i gospodarce, a miejsca dojazdów do miast oraz tereny otaczające drogi i ulice mają znaczenie szczególne. Prawidłowe wprowadzenie roślinności, zwłaszcza drzew, dla zamaskowania szpetoty i eksponowania ciekawych fragmentów może mieć zasadnicze znaczenie dla rewitalizacji takich terenów i podnoszenia ich walorów turystycznych. Znamienne jest, iż w niektórych krajach np. w USA tworzą się specjalne organizacje zawodowe dla opracowania metod urządzania i obsadzania roślinnością otoczenia dróg wychodząc z założenia, iż tereny te stanowią w szczególny sposób „wizytówkę” kultury danego kraju.

 

Objęcie wartości krajobrazowych unijnym ustawodawstwem, jak też coraz większe zapotrzebowanie na odpowiednio zagospodarowane tereny wypoczynku i rekreacji wskazują na konieczność przyjęcia również w naszym kraju odpowiedniej polityki rozwojowej przy zachowaniu w maksymalnym stopniu wartości rodzimego krajobrazu oraz podniesienia stanu estetyki. Celowi temu służy również polskie ustawy, jak np. Ustawa o ochronie przyrody, Ustawa – prawo ochrony środowiska, Ustawa o planowaniu przestrzennym i inne akty prawne. Jednakże, jak wynika z wielu doświadczeń zagranicznych, tam rozpoczyna się faktyczna ochrona środowiska, kiedy ludzie uświadomią sobie jego wartość wyrażoną w jednostkach pieniężnych. Ponieważ, jak powiedziano uprzednio, drzewa są dominującymi elementami przestrzennymi, wiele krajów uważa wycenę wartości drzew jako skuteczne narzędzie ich ochrony i prowadzenia racjonalnej gospodarki w zakresie wartości krajobrazowych.

 

Za kolebką powstania metod wyceny wartości drzew można uznać Stany Zjednoczone AP, gdzie w roku 1905 na uniwersytecie w Michigan podjęto pierwsze próby wyceny „drzew ozdobnych”, początkowo w formie arbitralnie ustalanej wartości, a następnie przez wprowadzenie określonej „jednostki drzewa” wynikającej z parametrów pomiaru, wartości gatunkowej oraz współczynników charakteryzujących kondycję i lokalizację drzewa. Ustalono ponadto, że wycena wartości ustalona według tej metody nie tylko służy do określania wysokości rekompensaty za szkody, ale również może stanowić podstawę oszacowania zasobów drzew jako majątku trwałego miast (Currid (ed), 2000).

 

Ujmowanie drzew w kategoriach majątku trwałego miast datuje się w USA od 1957 roku, gdy przeprowadzono po raz pierwszy wycenę ponad 32 milionów drzew ulicznych na łączną kwotę 3,2 biliona dolarów. Mimo iż średnia wartość jednego drzewa nie przekraczała 100 dolarów, powszechnym zaskoczeniem był fakt, że wartość drzew była zbliżona do wartości inwestycji szkolnych, nawierzchni ulicznych, sieci kanalizacyjnych i wodociągowych (Dressel za Kielbaso, 1975). W niektórych miastach USA po oszacowaniu drzew ulicznych i parkowych okazało się nawet, że są one jednym z najbardziej cennych elementów majątku gmin. Przekonano się, że dokonanie wyceny drzew jako majątku trwałego miast ma duże oddziaływanie społeczne dla ochrony drzew i racjonalnej gospodarkę ich zasobami. I jak stwierdza J. Kielbaso (1975), być może najlepszą drogą ochrony drzew, zwłaszcza ulicznych, jest podanie do publicznej wiadomości ich wartości.

 

Współcześnie wykonana wycena drzew na terenach zurbanizowanych w 48 stanach USA potwierdziła wysoką wartość drzew oszacowanych na kwotę $2,4 tryliona. Wartość ta dotyczyła około 3,8 biliona drzew, przy średniej wartości kompensacyjnej wynoszącej około 663 dolarów za jedno drzewo i rozpiętości średnich w poszczególnych miastach od $394 do $1197 oraz wartości pokrycia koronami drzew 1 m2 terenów miejskich w granicach od $22,98 do $ 63,72.(Nowak i in., 2002).

 

Ważne przy tym jest, iż poznanie wartości drzew daje menadżerom i planistom podstawę do planowania rozwoju i oceny programu utrzymania drzew, a także określania aktualnych i potencjalnych strat powodowanych m.in. przez czynniki losowe. Np. utratę drzew w Oakland z powodu dużego pożaru w 1991 roku oszacowano na kwotę 26,2 milionów dolarów. Kompensacyjna wartość szkód w drzewostanach powodowanych przez azjatyckie chrząszcze kózkowate (Anoplophora glabripennis) w różnych miastach USA została oszacowana od $72 ml (Jersey City) do $2,3 bilionów (Nowy Jork). Natomiast przewidywane maksymalne szkody z tego powodu w skali wszystkich miast USA oszacowano na sumę $669 bilionów. Takie liczby stanowią już alarmistyczne informacje dla naukowców do podjęcia prac nad przeciwdziałaniem rozprzestrzeniania się tego szkodnika drzew. Podane przykłady świadczą, jak bardzo ważna jest świadomość wartości drzew również dla administracji miejskiej, czy nawet rządowej do podejmowania określonych działań przez odpowiednie służby oraz dla jednostek zajmujących się gospodarką drzewostanem i jego ochroną.

 

Amerykańska metoda wyceny drzew prezentowana na kongresach międzynarodowych stała się inspiracją do podjęcia takich opracowań „za oceanem”. Np. w roku 1952 została ona zaakceptowana przez sądownictwo niemieckie na rozprawie dotyczącej restytucji szkody dokonanej w drzewostanach ozdobnych, która toczyła się w sądzie grodzkim w Hamburgu. Uznano wówczas w pełni zasadność metody amerykańskiej i przyjętych w niej podstaw szacowania wartości drzew, a w związku z tym w 1957 roku amerykańskich tabele zostały przeliczone na niemieckie jednostki pieniężne i stosowane w przy szacowaniu drzew ozdobnych w RFN (Koch, 1972). Przy praktycznym zastosowaniu tych tabel okazało się jednak, że w wielu ustaleniach metoda amerykańska nie odpowiadała warunkom produkcji istniejącym w Niemczech. Niezbędne było zatem opracowanie własnej metody wyceny, zgodnej z faktycznymi nakładami pracy i środków produkcji ponoszonymi w szkółkach drzew ozdobnych w RFN. Obecnie, od około 30 lat, w większości miast niemieckich drzewa są wyceniane według metody Kocha, której zasadność jest potwierdzana przez sądownictwo niemieckie (Koch, 1997).

 

W latach 80–tych kraje europejskie, m.in. Wielka Brytania, Holandia, Szwajcaria, Hiszpania, Dania i inne opracowały własne, stosowane do dzisiaj metody wyceny wartości drzew. Próby takie były podejmowane m.in. również w NRD, Czechosłowacji i w Polsce, (gdzie obecnie zamiast rzeczowej wyceny wartości drzew stosowane są jedynie stawki opłat i kar za ich usuwanie i niszczenie). Problematyka wyceny drzew na zasadach podobnych do USA, Kanady i krajów europejskich rozszerzyła się obecnie na inne kontynenty takie, jak Australia czy Nowa Zelandia.

 

W ramach metod wyceny wartości drzew wyróżniają się w zasadzie dwa kierunki: 1. Wycena oparta na kosztach odtworzenia drzew, zweryfikowana przez ocenę kondycji i lokalizacji. (W niektórych metodach również są brane inne czynniki jak np. aspekty dostępności, rzadkości gatunkowej itp.). 2. Określenie wartości na podstawie uzyskiwanych korzyści z o obecności drzew .

 

W pierwszym przypadku chodzi o to, aby wycena odpowiadała kosztom analogicznego lub zbliżonego drzewa i mogła stanowić rekompensatę za wyrządzoną szkodę całkowitą lub częściową. Wycena taka musi uwzględniać również elementy jakościowe, określone na podstawie czynników weryfikujących wartość podstawową, odnośnie kondycji oraz lokalizacji, czyli funkcji, jaka drzewo pełni w danym miejscu. Uwzględnienie wymienionych czynników nadaje wycenie cechy wiarygodności, akceptowane przez sądownictwo oraz przez służby samorządowe przy wycenie drzew jako elementu majątku trwałego gmin.

 

Natomiast w drugim przypadku mamy do czynienia z korzyściami, jakie uzyskuje społeczeństwo tytułem obecności drzew. Próby monetarnej wyceny takich czynników zostały podjęte w zakresie korzyści klimatycznych (ochładzanie, osłona od wiatrów i izolacja budynków), oczyszczania powietrza (zanieczyszczenia pyłowe i gazowe), hydrologicznych (ograniczanie spływów burzowych dzięki retencyjności drzew itp.) oraz korzyści estetycznych wyrażonych wzrostem wartości działek). Okazało się, że korzyści z obecności drzew są prawie trzykrotnie wyższe od kosztów ponoszonych na sadzenie i pielęgnację drzew na terenach zurbanizowanych, czyli współczynnik korzyści do kosztów wynosi 3:1. Kalkulacja ta dotyczy jednakże tylko tych czynników, które udało się na obecnym etapie badań wyrazić w formie pieniężnej i nie obejmuje szeregu pośrednich korzyści ekologicznych i społecznych. Według ekspertów od wyceny drzew pełna relacja korzyści do kosztów powinna wynosić co najmniej 10:1 (Moll i in., 1987).

 

Określenie wartości drzew stanowi istotny czynnik stymulujący działania na rzecz ich ochrony i rozwoju na terenach zurbanizowanych. Np w Berlinie wartość 400 tysięcy drzew ulicznych została oszacowana na sumę 6 md DM (wg danych 1994 roku) i jak podają specjaliści od wyceny drzew, kwota ta powinna być obecnie o 40% wyższa (czyli ok. 4,2 md), (Breloer, 2000). Przyjęty jest został program ochrony i rozwoju drzew, który zakłada zwiększenie zasobów drzew ulicznych o 100 tysięcy sztuk i poprawę kondycji drzew istniejących przez szereg działań polepszających warunki ich wzrostu.

 

Nie jest dziełem przypadku, że w Wielkiej Brytanii pierwszą osobą po geodecie, która wchodzi na teren planowanej inwestycji, jest specjalista od zagadnień drzew (architekt krajobrazu, ogrodnik lub leśnik ze znajomością rozwoju drzew miejskich), który typuje drzewa do zachowania, przesadzenia i usunięcia na podstawie oceny ich wartości, rokowania życia i prognozy przeżycia tzw. „stresu pokonstrukcyjnego”. Specjalista ten wskazuje najbardziej racjonalne (pod względem ochrony wartości przyrodniczych i krajobrazowych) miejsca lokalizacji obiektów na terenie inwestycji. Zgodnie z obowiązującymi w kraju rozporządzeniami, opracowuje program zabezpieczenia drzew i innych roślin podczas trwania robót i po ich zakończeniu. W przypadku nie wykonywania tych zaleceń, może spowodować przerwanie prac i wnioskować o nałożenie kary w wysokości do L20 000 (The Tree Preservation Orders, 1994). Ten sposób podejścia nie powoduje „paraliżu inwestycyjnego”, ale wpływa na aktywną i perspektywiczną ochronę i rozwój zadrzewienia.

 

W Wielkiej Brytanii, Szkocji oraz Walii, drzewa są objęte ochroną prawną od 1947 roku, nie tylko w zakresie usuwania, ale również prawidłowości cięcia, które dokonane bez zezwolenia, może stanowić podstawę do nałożenia kary nawet w wysokości L2 500. W niektórych przypadkach kara stanowiła nawet podwójną wartość drzewa, co stanowiło kwotę nawet L52 000. Ponieważ w wielu przypadkach były trudności z egzekwowaniem tak wysokich kar, maksymalna stawka została ustalona na L20 000 (O’Callahan, 1991). Restrykcje w zakresie ochrony drzew w wymienionych krajach są duże. Dotyczą one nawet konieczności uzyskania zezwolenia na obcięcie gałęzi np. pod przewodami, na które musi uzyskać zgodę właściciel lub deweloper, który ma obowiązek zabezpieczenie drzew na budowie, gwarantując utrzymanie ich w stanie odpowiedniej jakości przez złożenie kaucji w wysokości nawet do L50 000. Zakłada się, że drzewa, które nie mogą być ochronione powinny być przesadzane, jeżeli taki zabieg jest możliwy.

 

Podobne przepisy, ustalone w Kanadzie, np. w Brytyjskiej Kolumbii, obowiązują od 1992 roku (Dunster, 1994). Na podstawie tych przepisów np. w Vancouver wszystkie drzewa powyżej 20 cm obwodu pnia i wysokości powyżej 90 cm są rejestrowane i nanoszone na mapach. Za zniszczenia drzew są naliczane odpowiednie kary. Jakże żałośnie na tle restrykcji stosowanych za granicą wyglądają koszmarnie ogołocone, całkowicie pozbawione gałęzi kikuty przydrożnych drzew w naszym kraju, przycięte przez rzekomo fachowe służby.

 

W Szwajcarii zasady ochrony drzew są wywieszone w miejscu dostępnym na placu budowy i kierownik robót jest obowiązany sprawdzić, czy wszyscy pracownicy są z nimi zaznajomieni w sposób dostateczny, również pracujący na budowie obcokrajowcy, dla których rozporządzenie to musi być przedstawione w ich języku.

 

Przykładów świadczących o wzrastającej świadomości o wartości drzew można cytować wiele. Świadczy o tym również wzrastająca liczba roszczeń za uszkodzenia drzew, wnoszonych nie tylko przez władze administracyjne, ale również przez osoby prywatne. Równocześnie zaostrzają się przepisy ochrony drzew w wielu krajach w związku ze strategią zrównoważonego rozwoju.

 

Nawiązując do sytuacji w Polsce, należy przypomnieć, że już na początku w lat 80 – tych ubiegłego stulecia, została opracowana w Instytucie Kształtowania Środowiska propozycja metody wyceny drzew w nawiązaniu do monografii przedmiotu (Szczepanowska, 1973). Zagadnienie to wzbudziło duże zainteresowanie w środowisku zawodowym i od 1974 roku zostały wprowadzane tzw. „Wojewódzkie cenniki drzew” (pierwszy w Łodzi), które określały wysokość odszkodowań pieniężnych w przypadku zniszczenia, uszkodzenia czy usunięcia drzew z terenu projektowanych inwestycji.

 

Stosowanie cenników uchwalonych w poszczególnych miastach zakończone zostało pod koniec lat osiemdziesiątych orzeczeniem NSA, który zakwestionował wojewódzki charakter tych rozporządzeń. Stało się to sygnałem potrzeby regulacji generalnej tych zagadnień, które obecnie objęte jest Ustawą o ochronie przyrody oraz Rozporządzeniem Ministra Środowiska określającym jednostkowe stawki opłat i kar za usuwanie i niszczenie drzew oraz terenów zieleni. Nie jest jednak wiadomo, jakie kryteria zostały przyjęte dla ustalenia stawek jednostkowych, których idea powstała jeszcze w czasach gospodarki socjalistycznej. Szczególnie niepokojące jest zaniżenie stawek opłat w stosunku do rzeczywistych kosztów „odtworzenia” młodszych drzew gatunków rodzimych, przy często drastycznie wysokiej odpłatności za drzewa gatunków obcych. Ponadto stawki opłat nie uwzględniają takich elementów jak m.in. kondycja drzew, co uniemożliwia wycenę rzeczywistej wartości drzew i określenia szkód częściowych.

 

Wysokie (nawet „astronomiczne”) opłaty za usuwanie drzew w Polsce, zwłaszcza gatunków obcych, czy drzew o złej kondycji, nie rokujących przeżycia „stresu konstrukcyjnego” nie mają merytorycznego uzasadnienia. Sytuacja ta nie tylko zniechęca potencjalnych inwestorów i odbiera cechy wiarygodności obowiązującym rozporządzeniom, ale również w wielu przypadkach stanowi zaprzeczenie skuteczności opłat, których podstawowym celem powinna być nie tylko ochrona, ale i przywrócenie utraconego potencjału przyrodniczego, co wiąże się z prawidłową gospodarką drzewostanem na terenach budowy.

 

W przypadku nieracjonalnie wysoko obliczanych opłat obserwuje się stosowanie różnych zabiegów niszczących drzewa. Niektóre z tych działań mają znamiona kryminalne (jak np. solenie czy wprowadzanie różnych środków chemicznych dla szybkiego uśmiercenia drzew). Znane są również sposoby krótkookresowego podtrzymywania życia drzew przy użyciu kosztownych technik. Chodzi o to, aby drzewa przetrwały 3–letni okres gwarancyjny, choć z góry wiadomo, że uschną w ciągu najbliższych lat po zakończeniu terminu gwarancji. W ten sposób marnotrawione są środki finansowe, które mogłyby być użyte na poprawę środowiska przyrodniczego w sposób zgodny z wiedzą i praktyką zawodową, przy wprowadzaniu prawidłowych nasadzeń drzew dla obecnego i przyszłych pokoleń.

 

Zasadnicza różnica między obowiązującymi w Polsce stawkami opłat, a metodami stosowanymi za granicą wynika z tego, że te ostatnie określają wartość kompensacyjną drzew, natomiast polskie jednostkowe stawki dotyczą administracyjnie ustalonych opłat czy kar za usuwane drzewa. Stawki te nie określają zatem wartości drzew i nie mogą służyć jako podstawa wyceny drzew jako majątku trwałego gmin.

 

W związku z przejściem gospodarki polskiej na system wolnorynkowy zaistniała potrzeba dostosowania wyceny drzew na terenach zurbanizowanych do metod stosowanych za granicą. Instytut Gospodarki Przestrzennej i Mieszkalnictwa, działając na zlecenie Ministerstwa Środowiska, nawiązał bezpośrednie kontakty z zarządami miast krajów europejskimi oraz USA i Kanady, uzyskując wyczerpujące dane dotyczące stosowanych tam metod wyceny drzew. Na tej podstawie, oraz na w wyniku przeprowadzonych badań, została opracowana oryginalna propozycja metody wyceny wartości drzew dla warunków polskich.

 

Analogicznie do metod zagranicznych, podstawę proponowanej polskiej metody wyceny stanowią nakłady na odtworzenie drzewa danego gatunku, odzwierciedlające rzeczywiste koszty społeczne drzewa rosnącego tj. zaadaptowanego do środowiska, w którym rośnie, z uwzględnieniem jego wartości rzeczowej tj. kondycji i funkcji w miejscu jego lokalizacji. Dopiero rosnące drzewo, które stanowi część składową gruntu, jest uznane zarówno w prawodawstwie polskim, jak i zagranicznym, jako wartość trwała, podobnie jak budynki i urządzenia infrastrukturalne znajdujące się na terenie danej działki.

 

Metoda wyceny drzew ustala również wielkości drzew, które powinny być obligatoryjnie odtwarzane metodą restytucji naturalnej. Ustalenie standardowej wielkości drzew, które powinny być odtworzone w postaci restytucji naturalnej ma na celu wprowadzanie większych drzew na tereny zurbanizowane w ramach kompensacji przyrodniczej. Wynika to zarówno ze zwiększających się możliwości produkcyjnych drzew większych, jak również z konieczności stosowania polityki zrównoważonego rozwoju wymagającej, aby równolegle do ochrony drzew istniejących, były podejmowane działania jak najszybszego wyrównywania strat w środowisku przez przesadzenie lub posadzenie drzew większych na terenach zurbanizowanych. Taka strategia gospodarowania zadrzewieniami w miastach jest obecnie przyjmowana w skali światowej, gdzie chodzi o jak najszybsze odtworzenie zdegradowanego krajobrazu. Oczywiście, tam gdzie to jest uzasadnione np. przy nasadzeniach grupowych, obsadzania terenów peryferyjnych itp. stosowane mogą być drzewa o mniejszych wymiarach, lecz nie mniejszych, niż o obwodzie pni 12–14 cm.

 

Do wyceny drzew przekraczających wielkości dostępne powszechnie w obrocie stosowane są współczynniki przyrostu oraz wskaźniki tzw. wartości gatunkowej różnicującej współczynniki przyrostu w zależności od cech danego gatunku czy odmiany, jak szybkość wzrostu, łatwość adaptacji, odporność na uciążliwości miejskie itp. Ponadto stosowane są współczynniki urealniające, dotyczące kondycji i lokalizacji drzewa. Na podstawie wymienionych składników jest ustalana wycena wartość rzeczowa odtworzenia danego drzewa.

 

Omówione wyżej elementy wyceny drzew stanowią jedynie uproszczony „zarys” tej problematyki, w zakresie której zostały przygotowane szczegółowe materiały szkoleniowe. Należy podkreślić, iż zagadnienie wyceny drzew traktuje się za granicą bardzo poważnie. W każdym z przeanalizowanych krajów określanie wartości drzew rosnących na terenach zurbanizowanych jest dokonywane przez licencjonowanych ekspertów posiadających niezbędną wiedzę i praktykę w zakresie:
– gatunków i odmian drzew, krzewów (i innych roślin);
– fizjologii, anatomii i biologii rozwoju drzew i krzewów (i innych roślin);
– symptomów chorobowych drzew i krzewów, (również potencjalnych);
– określania stopnia rokowania życia;
– oceny stanu środowiska i funkcji drzew w danym ekosystemie;
– prawidłowości zabiegów uprawowych;
– znajomości elementów planowania przestrzennego i podstaw kompozycji;
– znajomości podstaw rzeczoznawstwa majątkowego;
– znajomości odpowiednich zagadnień prawnych.

 

W celu ustalania wymagań kwalifikacyjnych dla rzeczoznawców wyceny drzew (i krajobrazu) oraz zakresu niezbędnych studiów powołane zostały w poszczególnych krajach specjalne zespoły (rady) złożone z naukowców i praktyków, utworzone wyłącznie dla tych zagadnień. Zespoły te weryfikują metody wyceny drzew, w związku z nowymi technikami produkcji, nowymi odmianami materiału roślinnego oraz nowoczesnymi osiągnięciami technologicznymi np. w zakresie diagnostyki drzew, nowych metod sadzenia i pielęgnacji drzew na obszarach zurbanizowanych. Przygotowują również podstawy merytoryczne do opracowywania przepisów prawnych w zakresie omawianej tematyki. Ponadto, przy współudziale stowarzyszeń zawodowych, ustalają programy szkoleń, zakresy egzaminów kwalifikacyjnych, listy ekspertów upoważnionych do wyceny wartości drzew oraz opracowują podręczniki i odpowiednie formularze. Przeprowadzają również ocenę etyki osób sporządzających wyceny drzew oraz rozstrzygają w spornych sprawach merytorycznych i personalnych.

 

Pomimo, iż w wielu zagranicznych metodach wyceny drzew występują elementy adaptowane z metod stosowanych w innych krajach, na podkreślenie zasługuje fakt, iż każdy kraj opracowuje indywidualną, własną metodę wyceny drzew (i innych roślin) nawiązującą do lokalnych gatunków i odmian roślin, stosowanych technologii i kosztów produkcji oraz stosunku społeczeństwa do wartości środowiska przyrodniczego.

 

Ten ostatni czynnik jest niezmiernie ważny. Jak wynika z doświadczeń uzyskanych za granicą, wprowadzenie wyceny drzew przy powiązaniu z oceną (i wyceną) korzyści uzyskiwanych przez drzewa, ma duże znaczenie dydaktyczne i wpływa na rozwój wiedzy w zakresie zagadnień ekologicznych, a także na podnoszenia świadomości społeczeństwa, decydentów oraz biznesu w zakresie wartości środowiska przyrodniczego, jego ochrony i rozwoju.

 

Literatura:

 

Breloer H., 2001, Baumwert and Baumschadens-berechnung-heutiger Stand der Methode Koch, „Stadt und Grun” nr 9
Council of Tree &38; Landsccape Appraisers (Currid P, Editorial Coordinator), 2000, International Society of Arboriculture, Champaign, IL, USA
Dunster J.A. 1994, New Legislative Ways of Protecting Trees In Municipalities: an Overview of the British Columbia Approach, Journal of Arboriculture 20(2)
Jędraszko A., 1998, Planowanie środowiska i krajobrazu w Niemczech na przykładzie Stuttgartu, Unia Miast Europejskich, Warszawa
Kicińka E., 2000, Zieleń Warszawy w opracowaniach pracowni zieleni BOS, BUW, PUW, BPRW 1945–1991 r., Gmina – Warszawa Centrum
Kielbaso J., 1975, Economic Value of Trees in the Urban Locale, „Trees Magazine”, nr 1 Jan.–March
Koch W., 1972, Hinwise zur Baumwertermittlung nach dem sachwertverfahren, „Gartenamt” nr 11
Koch W. 1997, Aktualisierte Gehölzwerttabellen, VVW Karlsrue, RFN Konwencja Krajobrazowa Europy, grudzeń, 2001 rok
Ligęza-Sieniarska E., 2000, Zieleń miejska w świetle uwarunkowań prawnych Unii Europejskiej, Społeczny Instytut Ekologiczny, Warszawa
Moll G., 1987, The State of our Urban Forests, American Forests, Maj-June
Nowak D.J., D.E. Crane i J.F. Dwyer, 2002, Compensatory Value od Urban Trees in the United States, Journal of Arboriculture 28(4)
O. Calllaghan D.P., 1991, Legal Protection for Trees in Britain and Ireland, Journal of Arboriculture 17 (11)
Szczepanowska (H).B., 1978, Wycena wartości drzew na terenach miejskich, Instytut Kształtowania Środowiska, Warszawa
Szczepanowska H.B. i in., 1998. „Skuteczność stosowania opłat i kar za usuwanie drzew i krzewów. Analiza wysokości opłat i kar”, Instytut Gospodarki Przestrzenneji Komunalnej, Warszawa (maszynopis)
Szczepanowska H.B.i in., 2002,„Ocena wartości społecznej terenów zieleni, drzew i krzewów w aspekcie określania opłat i kar za ich usuwanie”, Instytut Gospodarki Przestrzennej i Mieszkalnictwa, Warszawa (maszynopis)
Szczepanowska H.B., 2003, Nowe metody wyceny drzew – szansa dla środowiska i szkółkarstwa, Rośliny ozdobne, nr 1, 2003 Winpenny, J.T., 1975, Wartość środowiska – metody wyceny ekonomicznej, PWN, Warszawa

 

dr inż. Halina Barbara Szczepanowska

 

Referat wygłoszony na konferencji pt.: „Zieleń niedoceniony majątek miast”, zorganizowanej przez Stowarzyszenie Naukowo–Techniczne Inżynierów i Techników Ogrodnictwa, NOT, Oddział Poznański, która odbyła się 19 maja, 2004 roku i wydrukowany w materiałach konferencyjnych przez Stowarzyszenie Naukowo–Techniczne Inżynierów i Techników Ogrodnictwa, NOT, Oddział Poznański.
Powyższa wersja została uaktualniona przez autorkę we wrześniu 2005 roku.

 


Powrót do góry